ZKS Stilon Gorzów


KOSZYKÓWKA kobiet

Sekcję koszykówki kobiet założono w klubie w 1957 roku. Dwa lata później drużyna gorzowska zadebiutowała w "kadłubowych" rozgrywkach wojewódzkich, z udziałem Unii oraz Lubuszanki i Zrywu Zielona Góra, przegrywając swój pierwszy mecz na własnym parkiecie z Lubuszanką 21:50.

W sezonie 1960/61 rozgrywek wojewódzkich, z udziałem tym razem sześciu drużyn, Unii, Lubuszanki II, a także Ośrodków Wychowania Fizycznego z ... podgorzowskiego Zieleńca, Skwierzyny, Międzyrzecza oraz Szprotawy, nie dokończono. Stało się tak, gdyż zaistniała konieczność wyłonienia mistrza województwa przed eliminacjami o awans do II ligi. Pierwszą lokatę przyznano koszykarkom Stilonu mającym wówczas lepszy bilans bezpośrednich spotkań z rezerwami Lubuszanki (60:25 i 30:55).

W sezonie 1961/62 gorzowianki grały już w tzw. II lidze ośrodkowej. Stało się tak po zajęciu przez zawodniczki Stilonu drugiego miejsca w eliminacyjnym turnieju rozgrywanym w Raciborzu. Wyniki spotkań były następujące: 22:41 z Górnikiem Konin, 54:30 z MKS-em Bolko Świdnica, 39:25 z MKS-em Racibórz. Awans wywalczyła drużyna prowadzona przez Tadeusza Gawlińskiego, a skład tworzyły takie zawodniczki, jak: Maria Chwiałkowska, Sabina Dereżyńska, Maria Łącka, Bożena Majewska, Zofia Nużyńska, Celina Podsiadło, Elżbieta Spychała, Maria Stasik, Maria Świątkiewicz, Zofia Urban, Anna Werszler i Zofia Wołodko. Wcześniej grały także między innymi: Domaradzka, Grobelna, Klinówna, Klimkowska, Pawlicka, Nieścieżewska, Martynus i Sudujko. Kierownikiem sekcji był Edward Stasik.

Niestety, przygoda z II-ligowymi rozgrywkami trwała zaledwie jeden sezon (gorzowianki pokonały jedynie Odrę Wrocław w stosunku 56:42), a po powrocie do klasy A przyszło pewne zniechęcenie, i już w 1963 r. zawieszono działalność zespołu. Jeszcze na dwa sezony (1967-69) zgłoszono do rozgrywek wojewódzkich zespół ZKS Stilon, jednak zawodniczki gorzowskie nie osiągnęły sukcesów w pojedynkach z drużynami Lubuszanki II i Zrywu Zielona Góra, Sprotavii II i Czarnych Szprotawa, oraz Pogoni i Startu Wschowa. Sekcję zatem znów na długie lata rozwiązano.

Fot. "25-lecie awansu koszykarek do II ligi".

Zespół koszykarek reaktywowano w październiku 1984 r., kiedy to na mocy podpisanego porozumienia ZKS Stilon przejął bardzo utalentowaną młodzież MKS-u Znicz, trenowaną przez Włodzimierza Ćwiertniaka i Mariana Gołąba, która w sezonie 1983/84 zwyciężyła w lidze międzywojewódzkiej i awansowała do II ligi, po pokonaniu w turnieju barażowym Stomilu Olsztyn 78:65, ŁKS-u II Łódź 61:53 i AZS-u Toruń 50:47. Awans ten stał się udziałem uczennic gorzowskich szkół średnich - najmłodsze koszykarki miały po szesnaście, a najstarsze po ... osiemnaście lat. Zanim ruszyła już "prawdziwa" liga, gorzowianki zagrały towarzysko z takimi zespołami, jak Olimpia Poznań (57:77) i Odra Wrocław (57:73).

W pierwszym sezonie gry "na drugim froncie" gorzowska drużyna utrzymała się z dużym trudem, dzięki korzystniejszemu bilansowi małych punktów w meczach barażowych z Polonią II Warszawa. W następnych latach koszykarki Stilonu zajmowały coraz wyższe lokaty (VI, V, III), aż wreszcie w sezonie 1988/89 - po dramatycznej walce z Widzewem Łódź - odniosły pod wodzą trenera Janusza Wierzbickiego błyskotliwe zwycięstwo w swojej grupie. Historyczny awans do ekstraklasy był udziałem następujących koszykarek: Lucyny Wierzbickiej, Julity Robak, Heleny Rutkowskiej, Alicji Oziembłowskiej, Beaty Wieczorek, Teresy Cyfer, Anety Pohl, Marzeny Sebastyańskiej, Marii Chomiak i Anny Świątkowskiej. Wieczorek miała na swoim koncie tytuł Mistrza Polski zdobyty podczas gry w ŁKS-ie Łódź, podobnie jak pozyskana ze Ślęzy Wrocław Wierzbicka. Wychowanka Znicza, Rutkowska powróciła do Gorzowa z Czarnych Szczecin, zaś Sebastyańska "przywędrowała" z Cementu Chełm.

Warto też wspomnieć o zawodniczkach, które występowały w Stilonie w latach 1984-88, a które również wniosły wkład w późniejszy awans. Grały wówczas w lidze: Elżbieta Dyczek, Małgorzata Górniak, Katarzyna Grabowska, Alicja Jabłońska, Marlena Rembacz, Dorota Renk, Monika Sobiesińska, Urszula Tomaszewska, Anna Raubo, a w spotkaniach towarzyskich także Daria Ostrowska, Joanna Sturmowska, Irena Mazurek, Małgorzata Bochniak. Dwie koszykarki: Agata Bartosz i Monika Kielmel wróciły do gry w sezonie 1989/90.

W międzyczasie rozgrywano w Gorzowie towarzyskie turnieje, z udziałem zespołów z I ligi, a także z zagranicy. Jesienią 1984 r. gościł w mieście nad Wartą Spartak Hradec Kralove (gorzowianki przegrały 60:73), a we wrześniu 1986 r. Stilon pokonał "zaprzyjaźniony" wschodnioniemiecki klub KPV Halle (64:58), kadrę kadetek, Cement Chełm i AZS Szczecin. 

Fot. Echo Gorzowa.

Po przyznaniu Gorzowowi organizacji Mistrzostw Europy kadetek w koszykówce, od października 1986 r. trwała rozbudowa hali przy ulicy Czereśniowej. Kubaturę obiektu zwiększono z 15 tys. do 24 tys. metrów sześciennych, zaś parkiet powiększono o 1.8 metra. Zainstalowano nowe zegary firmy Dempol, nowe lampy (1.000 luksów), nowe kosze, nagłośnienie, szatnie, sanitariaty, a ponadto zespół odnowy biologicznej, saunę, blok lekarsko-zabiegowy, hotelik dla oficjeli, hol telewizyjny, bufet i punkt sprzedaży pamiątek. Trybuny powiększono z 440 do 1.300-1.500 widzów, z możliwością zwiększenia do 2.100 miejsc. Budowę realizowało GPBP Zachód, Spółdzielnia Remontowa Progress i trzydziestu czterech podwykonawców. Koszt
inwestycji wyniósł 170 mln zł. i został w całości pokryty przez ZWCh Stilon.

Same mistrzostwa kadetek A.D. 1987 zakończyły się wygraną drużyny ZSRR, a w gorzowskiej hali występowały zawodniczki, które w następnych latach osiągały spore sukcesy na arenie międzynarodowej, jak wicemistrzyni olimpijska z Seulu Vesna Bajkusa, jej koleżanki z reprezentacji Jugosławii Zena Lelas oraz Nina Bjedov, późniejsze mistrzynie Europy Joanna Cupryś i Katarzyna Dydek, Hiszpanka Marina Castillo czy Słowaczka Renata Hirakova.

Na turnieju z okazji 40-lecia ZKS Stilon gorzowskie koszykarki zajęły trzecie miejsce, za Startem Lublin i Glinikiem Gorlice, a przed KPV Halle, Ikarusem Szekesfehervar, Stomilem Olsztyn, Widzewem Łódź i BKS-em Bydgoszcz. Niebiesko-białe pojedynkowały się też ponownie z KPV Halle (64:83 i 82:64), z mistrzem Polski, Ślęzą Wrocław (64:70), oraz grały na turnieju w Starej Lubovnie w CSRS. 

Latem 1989 roku "dawka" spotkań beniaminka pierwszej ligi była już bardzo duża, rozegrano spotkania z zespołami z Węgier: DVTK Diosgyor (51:43), Sopron (55:54), BEAC Budapeszt (62:71) i Szekeszard (66:61), a na turnieju w Gorzowie dodatkowo z Ikarusem Szekesfehervar (65:45), ponadto ze Startem Lublin (72:63), AZS Koszalin (71:68) i Lokomotivem Bratysława (68:49).

Ekstraklasowy debiut koszykarki Stilonu zaliczyły 4-5 listopada 1989 r. wyjazdowymi meczami ze Stalą Brzeg i Ślęzą Wrocław. Tydzień później około 2.000 widzów w "nabitej" do granic wytrzymałości hali przy ulicy Czereśniowej oklaskiwało zwycięstwo w pierwszym w Gorzowie meczu ekstraklasy koszykarek ze Startem Lublin.

Później drużyna gorzowska stoczyła ciężką walkę z ROW-em Rybnik o uniknięcie bezpośredniego spadku. Ostatecznie dzięki pięciu wygranym (61:55 ze Spójnią Gdańsk, 75:71 i 69:63 ze Startem Lublin, 84:83 z Polonią Warszawa, 86:64 z ROW-em) udało się zawodniczkom Stilonu zakwalifikować do baraży, w których dwukrotnie pokonały "odwiecznego rywala" - Widzew Łódź 62:58 i 66:49.

Fot. "Sport w województwie gorzowskim 1975-1990" - B. Woltmann.

Wielki wkład w utrzymanie wniosły nowe zawodniczki: Katarzyna Czerniak, a przede wszystkim pozyskana z rozwiązanej sekcji Czarnych Szczecin Beata Szamyjer. Po sezonie gorzowianki rozegrały jeszcze cztery mecze towarzyskie, dwukrotnie pokonując Zenit Moskwa, a raz Znamia Moskwa.

Progresję wyników gorzowianki utrzymywały w kolejnych dwóch sezonach. W 1991 r. uplasowały się na siódmym miejscu, a w 1992 r. już na szóstym. Na mecze koszykarek do hali przy ulicy Czereśniowej przychodziły tłumy kibiców, a że częstokroć spotkania te kończyły się minimalnymi zwycięstwami miejscowych nad bardziej utytułowanymi zespołami, toteż "Gazeta Lubuska" postulowała nawet ... sprzedawanie relanium w kasie biletowej. Do annałów przeszedł "hitchcockowski" horror, czyli mecz pomiędzy Stilonem a Lechem Poznań rozegrany 30 stycznia 1991 r., kiedy to rezultat meczu w dramatycznych ostatnich sekundach dogrywki zmieniał się jak w kalejdoskopie, a całe spotkanie skończyło się wynikiem 88:87 dla gorzowianek.

Pierwszoligowy zespół koszykarek Stilonu - sezon 1991/92. Stoją od lewej: Helena RUTKOWSKA, Lucyna WIERZBICKA, Beata WIECZOREK, Alicja OZIEMBŁOWSKA, Beata SZAMYJER. W dolnym rzędzie: Ludmiła TOWSTYKA, Nadieżda NOWIKOWA, Monika KIELMEL, Teresa CYFER.

Fot. "Kurier Gorzowski".

W okresie tym skład Stilonu uległ znacznemu wzmocnieniu. Dołączyły kolejne zawodniczki ze Szczecina - Mariola Stanisławska oraz Jolanta Nadolska, oraz kilka koszykarek ze Wschodu: Nadieżda Barabanszczikowa, Nadieżda Nowikowa i Ludmiła Towstyka. O sile gorzowskiego zespołu świadczyć może fakt, że tercet Stanisławska-Szamyjer-Rutkowska "okupował" czołowe lokaty w klasyfikacji najlepszych snajperek ekstraklasy.

Latem 1991 roku zawodniczki Stilonu sprawdzały formę na jednym z turniejów, gdzie przegrały z niemieckimi Wolfenbuttel (70:82) i TV Wuppertal (76:97), a pokonały węgierski zespół Nagykanizsa (120:46) oraz TV Banisberg (96:76). Z kolei we wrześniu 1992 zawodniczki Stilonu pojechały na turniej do Wolfenbuttel, gdzie przegrały ze Spartą Praga 71:72, miejscowym MTV 56:78, z Jesicą Lublana 66:74, oraz pokonały Olimpię Ałma Ata 92:80 i SC Halle 79:61. Wcześniej, 18-20 kwietnia 1992 r., odbywał się w gorzowskiej hali półfinał Mistrzostw Europy juniorek, w którym Polki pokonały 101:90 Finlandię, a następnie 73:69 Rumunię.

Słabszy w wykonaniu Stilonu był sezon 1992/93. Zespół gorzowski został mocno odmłodzony - dołączyły między innymi brązowe medalistki ME juniorek: Agnieszka Cichocka i Małgorzata Danielewicz, a jedyną nową twarzą zza wschodniej granicy była Olga Sieliwiorstowa. Stąd też drużyna ZKS Stilon nie zdołała zakwalifikować się do rozgrywek playoff o miejsca 1-8. Na szczęście w strefie "spadkowej" pokonała, choć nie bez problemów AZS Poznań, Stal Brzeg i Wisłę Kraków, zajmując ostatecznie IX m-ce. Warto dodać, że nie "wypaliły" transfery potężnej środkowej z Witebska, Jeleny Czistobajewej oraz Leny Gontariewej, która w niebiesko-białych barwach rozegrała jeden sparring, po czym ... wybrała ligę węgierską.

Zespół koszykarek Stilonu - sezon 1992/93. Stoją od lewej: Mariola STANISŁAWSKA, Małgorzata DANIELEWICZ, Monika GONCIARZ, Alicja OZIEMBŁOWSKA, Helena RUTKOWSKA, Agnieszka CICHOCKA, Olga SIELIWIORSTOWA. W przyklęku: Edyta ŻUK, Beata SZAMYJER, Beata WIECZOREK, Teresa CYFER, Kinga KOBA.

Fot. "Sportowy Kurier Gorzowski".

Dolne rejony tabeli gorzowianki okupowały także w kolejnym cyklu rozgrywek. Stilon, osłabiony odejściem między innymi Stanisławskiej, oraz urlopami innych zawodniczek, zajął dopiero dziesiątą lokatę. Liderkami zespołu były w tym okresie doświadczone: Rutkowska, Szamyjer i Oziembłowska, a skład pierwszej piątki uzupełniały najczęściej pozyskane, poprzez studia na gorzowskiej AWF, Edyta Żuk z Włókniarza Białystok i Monika Gonciarz z AZS Zielona Góra.

We wrześniu 1993 roku do Gorzowa przyjechał zespół wicemistrza Niemiec, MTV Wolfenbuttel, wygrywając ze Stilonem 86:60. Ponadto gorzowianki grały jeszcze na turnieju towarzyskim z Osnabrucker SC (63:80), Startem Lublin (82:102) i Mataki Malmoe (77:78). Latem 1994 roku zawodniczki Stilonu trzykrotnie spotkały się z innym renomowanym zespołem z Niemiec, Wemex Berlin (67:84, 67:89 i 64:81), zaś na dorocznym turnieju Zawsze z Mistrzem grały z Teleriną Wilno (57:78)

Po sezonie 1994/95 humory gorzowskim kibicom zdecydowanie się poprawiły. Mimo iż Stilon przystępował do rozgrywek jeszcze bardziej osłabiony - zakończyła karierę po wielu latach gry Alicja Oziembłowska, zajął ostatecznie wysokie VI miejsce. Obok "niezawodnych" Szamyjer, Rutkowskiej i już dostatecznie "ogranych" Żuk i Gonciarz, coraz pewniej do zespołu wchodziła młodzież: Agnieszka Cichocka, Alicja Suwary i Olga Wierzbicka, toteż Stilon nie miał problemów najpierw z awansem do czołowej "ósemki", a następnie z pokonaniem w playoff Włókniarza Białystok. Jedynie z utytułowanymi zespołami Olimpii Poznań - w ćwierćfinale playoff i Włókniarza-MTK Pabianice - w meczach o piąte miejsce, gorzowianki nie miały zbyt wiele do powiedzenia.

Gorzowianki wywalczyły wówczas miejsce premiowane udziałem w prestiżowym Pucharze Liliany Ronchetti, jednak z powodu braku finansów (kosztowne eskapady zagraniczne) musiały wycofać się i "oddać" miejsce Włókniarzowi Białystok, który w tych rozgrywkach grał z zespołami z Czech - FC Brno i Węgier - Gysev Ringa Sopron. 

Fot. "Gazeta Lubuska".

W siódmym swoim sezonie w I lidze zawodniczki z Gorzowa znów nie miały wielkich problemów z awansem do rundy playoff o miejsca 1-8. W pierwszej - ćwierćfinałowej - fazie o mało co nie doszło do sensacji, gdyż młody zespół Stilonu z wyjazdowych pojedynków ze zdecydowanym faworytem ligi - Wartą Gdynia przywiózł jedną wygraną (75:85 i 73:69). Kolejne dwa mecze odbywały się w Gorzowie, jednak chyba szansa na sprawienie sensacji sezonu zbyt zdeprymowała gorzowianki, które w obecności nadkompletu publiczności, uległy dwukrotnie gdyniankom, i to bardzo wyraźnie (56:79 i 52:85). Następne dwie rundy zawodniczki Stilonu zagrały już "na luzie", ulegając praktycznie bez walki Wiśle Kraków i Polonii Warszawa, i zajęły w końcowej tabeli ósme miejsce. Po sezonie na jednym z towarzyskich turniejów gorzowianki wygrały z Rosjankami z Samary 92:86.

W okresie tym pojawiło się w ZKS Stilon kilka nowych zawodniczek, wśród nich Ludmiła Buzmakowa, Małgorzata Kraulis ze Startu Lublin, oraz wychowanki klubu: Aneta Górnik, Kinga Koba, Agnieszka Szagun, Anna Wersty, Beata Smolarek, Anna Kurcz, Anna Szmuda i Ewelina Żmuda. Zaplecze kadry stanowiły wówczas Marlena Wieczorek, Małgorzata Leszczyk, Justyna Hołyńska i Anna Litobarska.

Bardzo dramatyczne były dla gorzowianek rozgrywki sezonu 1996/97. Zespół przystępował do nich osłabiony odejściem m. in. Żuk i Kraulis (wróciła za to z Gdyni Szamyjer), w niemal "młodzieżowym" składzie, toteż pierwsze rundy spotkań były dla zawodniczek Stilonu fatalne. Po sensacyjnej wygranej w Pabianicach, Stilon uległ kolejno: drużynie Foty Gdynia, Wiśle Kraków, Olimpii Poznań, Ślęzie Wrocław, Polonii Warszawa, ŁKS-owi Łódź, a nawet Glinikowi Gorlice. Drugie zwycięstwo odniosły gorzowianki w dziewiątej serii, pokonując AZS Szczecin. Potem było "w kratkę": obok wygranych w Białymstoku, czy też na własnym parkiecie z Glinikiem i Polonią, przyszły takie "plamy", jak dwie porażki z AZS-em Toruń, czy też blamaż w spotkaniu z przeciętnym Włókniarzem Białystok. Ostatecznie Stilon nie zdołał zakwalifikować się do czołowej "ósemki", mało tego, cudem uratował dziewiątą lokatę, dającą handicap w postaci ewentualnego piątego meczu o utrzymanie we własnej hali.

Na szczęście w spotkaniach "o życie" Stilon pewnie zwyciężył Polonię Warszawa: 72:67 i 73:65 w Gorzowie, oraz 72:66 w Warszawie. Największy wkład w utrzymanie wniosły: Monika Gonciarz, Helena Rutkowska, Beata Szamyjer, Ludmiła Buzmakowa, Alicja Suwary i Wiktoria Kramarowa.

Fot. "Ziemia Gorzowska".

Sezon 1997/98 był ostatnim w historii występów koszykarek Stilonu, a przyszło się do niego przygotowywać, z uwagi na montaż parkietu dla siatkarzy, w sali Szkoły Podstawowej numer 13, gdzie drużyna gorzowska wygrała turniej z udziałem Ślęzy Wrocław i Stomilu Olsztyn. W lidze zaczęło się nie najlepiej, gdyż gorzowianki, już bez Szamyjer i Kramarowej, za to ze znakomitą Wiolettą Lewandowską z Olimpii Poznań, Ewą Rucińską z Polonii Warszawa, oraz utalentowaną, nazywaną przez prasę "królową z ósmej klasy" Agnieszką Szott, przegrały ze Starem Starachowice, ŁKS-em, Wisłą i Ślęzą. Potem, w miarę trwania rozgrywek było już coraz lepiej. Po wygranych w Toruniu, Białymstoku, oraz na własnym parkiecie z Włókniarzem Białystok, ROW-em Rybnik, Starem i AZS-em Toruń, Stilon awansował znacząco w górę tabeli. Wydawało się, że "załapać się" do "ósemki" może być trudno, gdyż rozkład ostatnich kolejek był dla gorzowianek wyjątkowo niekorzystny. A jednak, nastąpiły dwa "cudy" - Stilon odniósł bowiem sensacyjne wygrane: z MTK Pabianice 67:64 i z Fotą Gdynia 78:73, i mógł już w spokoju przygotowywać się do playoff. Tam zagrał również skutecznie, pokonując toruńskie "Katarzynki", oraz tocząc zacięte, choć przegrane boje o piątą lokatę ze Ślęzą Wrocław.

Warto dodać, że pod koniec 1997 roku, z okazji 50-lecia ZKS Stilon, gorzowskie koszykarki rozegrały dwa mecze z reprezentacją Polski, przegrywając zaledwie 61:62 w hali przy ulicy Czereśniowej, oraz około dwudziestoma punktami w Wałczu w treningowej potyczce, podczas której ... nie prowadzono protokołu meczowego.

W latach 1996-98 w II lidze rywalizował, między innymi z AZS-em Poznań, AZS-em Wrocław, Ostrovią, AZS-em Koszalin, Orłem Polkowice, Karkonoszami Jelenia Góra, drugi zespół Stilonu. W drużynie rezerw obok ogranych w ekstraklasie zawodniczek - Szott, Górnik, Wierzbickiej, Wójcik, Żmudy, Szmudy, Marty Żyłczyńskiej, Katarzyny Maksel, Urszuli Smolarek, Beaty Sowińskiej, Agnieszki Hołowni, występowały także: Linda Khrais, Joanna Tokarek, Renata Nosewicz, Katarzyna Horbatowska, Małgorzata Mieczyńska, Karolina Nuszkiewicz, Katarzyna Molska, Anna Rzeszutek, Karolina Stańko, Magdalena Janikowska i Marta Gordziewicz.

Drużyna koszykarek gorzowskiego Stilonu była w latach 90-tych szkolona pod kierunkiem trenerów Tadeusza Aleksandrowicza i Zbigniewa Andersza, a w ostatnim sezonie także Dariusza Maciejewskiego i trenera koordynatora Tomasza Herkta. Działaczami sekcji byli między innymi kierownik Mirosław Secler, Kazimierz Kundzicz, Jan Korniejczuk, oraz opiekun drużyny Roman Pilich. Odznaki z okazji jubileuszu klubu otrzymali także między innymi Włodzimierz Ćwiertniak i Iwona Pietrasiak.

Kilkoro koszykarek należało do kadry narodowej, a Rutkowska i Szamyjer wystąpiły w 1992 r. w reprezentacji Polski w rozgrywkach eliminacyjnych do Igrzysk Olimpijskich w Barcelonie, gdzie biało-czerwone grały na przykład z ... Dominikaną i Zairem.

Wzorowa praca z młodzieżą zaowocowała wysokimi lokatami w rozgrywkach tych kategorii. Agnieszka Cichocka i Małgorzata Danielewicz były członkiniami reprezentacji Polski, która zdobyła brązowy medal na ME juniorek w 1992 r. Młode zawodniczki Stilon-SP 13 wygrały ogólnopolski Turniej Toyoty, na Mistrzostwach Polski kadetek w Gorzowie zespół Stilonu zdobył złoty medal, a w 1993 roku powtórzył ten wyczyn, pod wodzą trenerów Tadeusza Wierzbickiego i Jerzego Stańko, w kategorii wiekowej juniorek. W zespole występowały wówczas Cichocka, Wierzbicka, Suwary, Koba, Szagun, Wersty, B. Smolarek, Kurcz, Magdalena Winkiel, Sylwia Anacka, Małgorzata Psiuk, Aleksandra Gajewska oraz Sylwia Niedzielnicka. W kolejnych latach młodziczki (1996) zdobyły "złoto", juniorki (1997) "srebro" i kadetki (1997) "złoto". Reprezentantka klubu, Alicja Suwary, była w latach 1994-95 czołową zawodniczką kadry narodowej kadetek i juniorek. W 1998 roku młode gorzowianki - Khrais, Molska, Żyłczyńska, Maksel, Nuszkiewicz, Wójcik, Mieczyńska, U. Smolarek, Sowińska, Szott, oraz Agnieszka Rohacewicz i Magdalena Janikowska wywalczyły kolejne "złoto" w MPJ, pokonując w finale Ślęzę Wrocław 50:49.

Po rozwiązaniu w 1998 r. sekcji koszykówki kobiet ekstraklasowa drużyna poszła w rozsypkę. A jeszcze kilka tygodni przed upadkiem snuto nawet plany zawalczenia w końcu o pierwszą "czwórkę", gdyż znaleziono sponsorów potrzebnych do zatrzymania liderek - Lewandowskiej, Rutkowskiej i Gonciarz, dogadano się wstępnie z Cichocką, oraz Olgą Żytomirską ze Zgorzelca, a w kręgu zainteresowania były tak rutynowane zawodniczki jak Ilona Mądra, Marzena Najmowicz, oraz Dilara Wieliszajewa.

Wsparcie zadeklarowały wówczas: Kostrzyn Paper (na poziomie 350 tys. zł), zielonogórska firma Dallas Company (200 tys.), Romabud (40 tys.), niestety radni miejscy nie zdołali znaleźć pieniędzy w miejskim budżecie, podobnie nie było odpowiedzi Kazimierza Marcinkiewicza na apel do władz Urzędu Wojewódzkiego o pomoc w znalezieniu sponsorów ... Większość gorzowskich zawodniczek z trenerem zasiliła Ślęzę Wrocław i Stara Starachowice. Ciekawostką jest fakt, że już po upadku sekcji gorzowski Stilon otrzymał "zaległą" nagrodę fair play od samego ministra sportu, Jacka Dębskiego.

Koszykówkę kobiecą w Gorzowie reaktywowano w stowarzyszeniu pod nazwą Gorzowskie Towarzystwo Koszykówki - gdzie grały Górnik, Wersty, Olga i Lucyna Wierzbickie, Sowińska, Nuszkiewicz, Nosewicz, Mieczyńska, Molska, skąd w 2001 roku drużyna z zapleczem przekazana została do AZS PWSZ. Od 2004 roku ponownie gra w ekstraklasie, i ma na swoim koncie dwa srebrne i dwa brązowe medale w lidze, oraz występy w Eurolidze i Pucharze FIBA. W ekipie AZS PWSZ występowały między innymi byłe zawodniczki Stilonu, jak Agnieszka Szott, Barbara Wójcik-Kaszewska i Edyta Żuk-Koryzna, a ponadto Katarzyna Czubak, Monika Kramer, Joanna Sochacka oraz Weronika Toporowska, które zaczynały grę jeszcze w strefowej lidze juniorek i kadetek w zespołach grających pod szyldem KS Stilon.

Statystyki