ZKS Stilon Gorzów


KOSZYKÓWKA kobiet

Sekcję koszykówki kobiet założono w klubie w 1957 roku. Dwa lata później drużyna gorzowska zadebiutowała w "kadłubowych" rozgrywkach wojewódzkich (z udziałem Unii oraz Lubuszanki i Zrywu Zielona Góra), przegrywając swój pierwszy mecz w Gorzowie z Lubuszanką 21:50. Zawodniczki Unii/Stilonu bardzo szybko pokazały spore możliwości i po wygraniu rozgrywek klasy A w 1961 r., już w następnym sezonie grały w tzw. II lidze ośrodkowej. Stało się tak po zajęciu przez gorzowianki drugiego miejsca w eliminacyjnym turnieju rozgrywanym w Raciborzu (wyniki spotkań: 22:41 z Górnikiem Konin, 54:30 z MKS-em Bolko Świdnica, 39:25 z MKS-em Racibórz). Awans wywalczyła drużyna prowadzona przez Tadeusza Gawlińskiego, a skład tworzyły takie zawodniczki, jak: Maria Chwiałkowska, Sabina Dereżyńska, Maria Łącka, Bożena Majewska, Zofia Nużyńska, Celina Podsiadło, Elżbieta Spychała, Maria Stasik, Maria Świątkiewicz, Zofia Urban, Anna Werszler i Zofia Wołodko. Wcześniej grały także między innymi: Domaradzka, Grobelna, Klinówna, Klimkowska, Pawlicka, Nieścieżewska, Martynus i Sudujko. Kierownikiem sekcji był Edward Stasik.

Niestety, przygoda z II-ligowymi rozgrywkami trwała zaledwie jeden sezon (gorzowianki pokonały jedynie Odrę Wrocław w stosunku 56:42), a po powrocie do klasy A przyszło pewne zniechęcenie, i już w 1963 r. zawieszono działalność zespołu.

Reaktywowano go w październiku 1984 r., kiedy to na mocy podpisanego porozumienia ZKS Stilon przejął bardzo utalentowaną młodzież MKS-u Znicz (trenowaną przez Włodzimierza Ćwiertniaka), która w sezonie 1983/84 zwyciężyła w lidze międzywojewódzkiej i awansowała do II ligi, po pokonaniu w turnieju barażowym Stomilu Olsztyn 78:65, ŁKS-u II Łódź 61:53 i AZS-u Toruń 50:47. Awans ten stał się udziałem uczennic gorzowskich szkół średnich - najmłodsze koszykarki miały po szesnaście, a najstarsze po ... osiemnaście lat.

Fot. "25-lecie awansu koszykarek do II ligi".

W pierwszym roku startów "na drugim froncie" gorzowska drużyna utrzymała się z dużym trudem, dzięki korzystniejszemu bilansowi małych punktów w meczach barażowych z Polonią II Warszawa. W następnych latach koszykarki Stilonu zajmowały coraz wyższe lokaty (VI, V, III), aż wreszcie w sezonie 1988/89 - po dramatycznej walce z Widzewem Łódź - odniosły pod wodzą trenera Janusza Wierzbickiego błyskotliwe zwycięstwo w swojej grupie. Historyczny awans do ekstraklasy był udziałem następujących koszykarek: Lucyny Wierzbickiej, Julity Robak, Heleny Rutkowskiej, Alicji Oziembłowskiej, Beaty Wieczorek, Teresy Cyfer, Anety Pohl, Marzeny Sebastyańskiej, Marii Chomiak i Anny Świątkowskiej. Warto też wspomnieć o zawodniczkach, które w Stilonie występowały w latach 1984-88, a które również wniosły wkład w późniejszy awans: Elżbieta Dyczek, Małgorzata Górniak, Katarzyna Grabowska, Alicja Jabłońska, Marlena Rembacz, Dorota Renk, Monika Sobiesińska, Urszula Tomaszewska, Anna Raubo, oraz grające w spotkaniach towarzyskich Joanna Sturmowska, Irena Mazurek, Małgorzata Bochniak. Dwie koszykarki: Agata Bartosz i Monika Kielmel wróciły do gry w sezonie 1989/90.

W międzyczasie rozgrywano w Gorzowie różne turnieje, z udziałem zespołów z I ligi, a także z zagranicy. Jesienią 1984 r. gościł w mieście nad Wartą Spartak Hradec Kralove (60:73), we wrześniu 1986 r. Stilon pokonał w turnieju "zaprzyjaźniony" wschodnioniemiecki klub KPV Halle, kadrę kadetek, Cement Chełm i AZS Szczecin. 

Po przyznaniu Gorzowowi organizacji ME kadetek w koszykówce w 1987 roku, od października 1986 trwała rozbudowa hali przy ul. Czereśniowej. Kubaturę obiektu zwiększono z 15 do 24 tys. metrów sześciennych, zaś parkiet o 1.8 metra. Zainstalowano nowe zegary firmy Dempol, nowe lampy (1.000 luksów), nowe kosze, nagłośnienie, szatnie, sanitariaty, a ponadto zespół odnowy biologicznej, saunę, blok lekarsko-zabiegowy, hotelik dla oficjeli, hol telewizyjny, bufet i punkt sprzedaży pamiątek. Trybuny powiększono z 440 do 1.300-1.500 widzów, z możliwością zwiększenia do 2.100 miejsc. Budowę realizowało GPBP "Zachód", Spółdzielnia Remontowa "Progress" i 34 podwykonawców. Koszt
inwestycji wyniósł 170 mln zł. i został w całości pokryty przez ZWCh Stilon.

Na turnieju z okazji 40-lecia ZKS Stilon gorzowskie koszykarki zajęły 3. miejsce, za Startem Lublin i Glinikiem Gorlice, a przed KPV Halle, Ikarusem Szekesfehervar, Stomilem Olsztyn, Widzewem Łódź i BKS-em Bydgoszcz. 

Ekstraklasowy debiut koszykarki Stilonu zaliczyły 4-5 listopada 1989 r. wyjazdowymi meczami ze Stalą Brzeg i Ślęzą Wrocław. Tydzień później około 2.000 widzów w "nabitej" do granic wytrzymałości hali przy ul. Czereśniowej oklaskiwało zwycięstwo w pierwszym w Gorzowie meczu ekstraklasy koszykarek ze Startem Lublin.

Później drużyna gorzowska stoczyła ciężką walkę o uniknięcie bezpośredniego spadku z ROW-em Rybnik. Ostatecznie dzięki pięciu wygranym (61:55 ze Spójnią Gdańsk, 75:71 i 69:63 ze Startem Lublin, 84:83 z Polonią Warszawa, 86:64 z ROW-em Rybnik) udało się zawodniczkom Stilonu zakwalifikować do baraży, w których dwukrotnie pokonały "odwiecznego rywala" - Widzew Łódź 62:58 i 66:49.

Fot. "Sport w województwie gorzowskim 1975-1990" - B. Woltmann.

Wielki wkład w utrzymanie wniosły nowe zawodniczki: Katarzyna Czerniak, a przede wszystkim pozyskana z rozwiązanej sekcji Czarnych Szczecin Beata Szamyjer. Po sezonie gorzowianki rozegrały jeszcze dwa mecze towarzyskie, dwukrotnie pokonując Zenit Moskwa 76:66 i 91:83.

Progresję wyników gorzowianki utrzymywały w kolejnych dwóch sezonach. W 1991 r. uplasowały się na siódmym miejscu, a w 1992 r. już na szóstym. Na mecze koszykarek do hali przy ul. Czereśniowej przychodziły tłumy kibiców, a że częstokroć spotkania te kończyły się minimalnymi zwycięstwami miejscowych nad bardziej utytułowanymi zespołami, toteż "Gazeta Lubuska" postulowała nawet ... sprzedawanie relanium w kasie biletowej. Do annałów przeszedł "hitchcockowski" horror, czyli mecz pomiędzy Stilonem a Lechem rozegrany 30 stycznia 1991 r., kiedy to rezultat meczu w dramatycznych ostatnich sekundach dogrywki zmieniał się jak w kalejdoskopie, i skończyło się na 88:87 dla gorzowianek.

Pierwszoligowy zespół koszykarek Stilonu - sezon 1991/92. Stoją od lewej: Helena RUTKOWSKA, Lucyna WIERZBICKA, Beata WIECZOREK, Alicja OZIEMBŁOWSKA, Beata SZAMYJER. W dolnym rzędzie: Ludmiła TOWSTYKA, Nadieżda NOWIKOWA, Monika KIELMEL, Teresa CYFER.

Fot. "Kurier Gorzowski".

W okresie tym skład Stilonu uległ znacznemu wzmocnieniu. Dołączyły kolejne zawodniczki ze Szczecina - zwłaszcza znakomita Mariola Stanisławska, oraz kilka koszykarek ze Wschodu: Nadieżda Barabanszczikowa, Nadieżda Nowikowa i Ludmiła Towstyka. O sile gorzowskiego zespołu świadczyć może fakt, że tercet Stanisławska-Szamyjer-Rutkowska "okupował" czołowe lokaty w klasyfikacji najlepszych snajperek ekstraklasy.

We wrześniu 1992 zawodniczki Stilonu pojechały na turniej do niemieckiego Wolfenbuttel, gdzie przegrały ze Spartą Praga 71:72, z miejscowym MTV 56:78, z Jesicą Lublana 66:74, oraz pokonały Olimpię Ałma Ata 92:80 i SC Halle 79:61. Wcześniej, 18-20 kwietnia 1992 r., odbywał się w gorzowskiej hali półfinał Mistrzostw Europy juniorek, w którym Polki pokonały 101:90 Finlandię, a następnie 73:69 Rumunię.

Słabszy w wykonaniu Stilonu był sezon 1992/93. Zespół gorzowski został mocno odmłodzony (dołączyły między innymi brązowe medalistki ME juniorów: Agnieszka Cichocka i Małgorzata Danielewicz), a że odeszły też do innych klubów Białorusinki (nie doszły do skutku transfery Jeleny Czistobajewej i Leny Gontariewej, zatem jedyną nową twarzą zza wschodniej granicy była Olga Sieliwiorstowa), stąd Stilon nie zdołał zakwalifikować się do rozgrywek playoff o miejsca 1-8. Na szczęście w strefie "spadkowej" pokonał, choć nie bez problemów AZS Poznań, Stal Brzeg i Wisłę Kraków, zajmując ostatecznie IX m-ce.

Zespół koszykarek Stilonu - sezon 1992/93. Stoją od lewej: Mariola STANISŁAWSKA, Małgorzata DANIELEWICZ, Monika GONCIARZ, Alicja OZIEMBŁOWSKA, Helena RUTKOWSKA, Agnieszka CICHOCKA, Olga SIELIWIORSTOWA. W przyklęku: Edyta ŻUK, Beata SZAMYJER, Beata WIECZOREK, Teresa CYFER, Kinga KOBA.

Fot. "Sportowy Kurier Gorzowski".

Podobnie było w kolejnym cyklu rozgrywek. Stilon, osłabiony odejściem między innymi Stanisławskiej, oraz urlopami innych zawodniczek, zajął dopiero X lokatę. Liderkami zespołu były w tym okresie doświadczone: Rutkowska, Szamyjer i Oziembłowska, a skład pierwszej piątki uzupełniały najczęściej pozyskane (poprzez studia na AWF) Edyta Żuk i Monika Gonciarz.

Tym razem zespół wicemistrza Niemiec, MTV Wolfenbuttel przyjechał do Gorzowa, wygrywając ze Stilonem 86:60. Ponadto gorzowianki grały jeszcze na turnieju towarzyskim z Osnabrucker SC (63:80), Startem Lublin (82:102) i Mataki Malmoe (77:78). Latem 1994 roku zawodniczki Stilonu trzykrotnie spotkały się z innym renomowanym zespołem z Niemiec, Wemex Berlin (67:84, 67:89 i 64:81).

Po sezonie 1994/95 humory gorzowskim kibicom zdecydowanie się poprawiły. Mimo iż Stilon przystępował do rozgrywek jeszcze bardziej osłabiony (zakończyła karierę Alicja Oziembłowska), zajął ostatecznie wysokie VI miejsce. Obok "niezawodnych" Szamyjer, Rutkowskiej i już dostatecznie "ogranych" Żuk i Gonciarz, coraz pewniej do zespołu wchodziła młodzież: Agnieszka Cichocka, Alicja Suwary i Olga Wierzbicka, toteż Stilon nie miał problemów najpierw z awansem do czołowej "ósemki", a następnie z pokonaniem w playoff Włókniarza Białystok. Jedynie z utytułowanymi zespołami Olimpii Poznań (w ćwierćfinale playoff) i Włókniarza-MTK Pabianice (w meczach o 5. miejsce) gorzowianki nie miały zbyt wiele do powiedzenia.

Gorzowianki wywalczyły wówczas miejsce premiowane udziałem w prestiżowym Pucharze Liliany Ronchetti, jednak z powodu braków finansowych (kosztowne eskapady zagraniczne) musiały wycofać się i "oddać" miejsce Włókniarzowi Białystok, który w tych rozgrywkach grał z zespołami z Czech (FC Brno) i Węgier (Gysev Ringa Sopron). 

W siódmym swoim sezonie w I lidze zawodniczki z Gorzowa znów nie miały wielkich problemów z awansem do rundy playoff o miejsca 1-8. W pierwszej - ćwierćfinałowej - fazie o mało co nie doszło do sensacji, gdyż młody zespół Stilonu z wyjazdowych pojedynków ze zdecydowanym faworytem ligi - Wartą Gdynia przywiózł remis 1:1 (75:85 i 73:69). Kolejne dwa mecze odbywały się w Gorzowie, jednak chyba szansa na sprawienie sensacji sezonu zbyt zdeprymowała gorzowianki, które w obecności nadkompletu publiczności, uległy dwukrotnie gdyniankom, i to bardzo wyraźnie (56:79 i 52:85). Następne dwie rundy zawodniczki Stilonu zagrały już "na luzie", ulegając praktycznie bez walki Wiśle Kraków i Polonii Warszawa, i zajęły w końcowej tabeli VIII miejsce. Po sezonie w jednym z towarzyskich turniejów gorzowianki wygrały z Rosjankami z Samary 92:86.

W sezonie tym pojawiło się kilka nowych zawodniczek, wśród nich Ludmiła Buzmakowa, Małgorzata Kraulis, oraz wychowanki klubu: Aneta Górnik, Anna Szmuda i Ewelina Żmuda. Zaplecze kadry stanowiły wówczas młodziutkie Marlena Wieczorek, Małgorzata Leszczyk, Justyna Hołyńska i Anna Litobarska.

Bardzo dramatyczne były dla gorzowianek rozgrywki sezonu 1996/97. Zespół przystępował do nich osłabiony odejściem m. in. Żuk i Kraulis (wróciła za to z Gdyni Szamyjer), w niemal "młodzieżowym" składzie, toteż pierwsze rundy spotkań były dla zawodniczek Stilonu fatalne. Po sensacyjnej wygranej w Pabianicach, Stilon uległ kolejno: Focie Gdynia, Wiśle Kraków, Olimpii Poznań, Ślęzie Wrocław, Polonii Warszawa, ŁKS-owi Łódź i Glinikowi Gorlice. Drugie zwycięstwo odniosły gorzowianki w dziewiątej serii, pokonując AZS Szczecin. Potem było "w kratkę": obok wygranych w Białymstoku, czy też na własnym parkiecie z Glinikiem i Polonią, przyszły takie "plamy", jak dwie porażki z AZS-em Toruń, czy też blamaż w spotkaniu z przeciętnym Włókniarzem Białystok. Ostatecznie Stilon nie zdołał zakwalifikować się do czołowej "ósemki", mało tego, cudem uratował dziewiątą lokatę, dającą handicap w postaci ewentualnego piątego meczu o utrzymanie we własnej hali.

Na szczęście w spotkaniach "o życie" Stilon pewnie zwyciężył Polonię Warszawa: 72:67 i 73:65 w Gorzowie, oraz 72:66 w Warszawie. Największy wkład w utrzymanie wniosły: Monika Gonciarz, Helena Rutkowska, Beata Szamyjer, Ludmiła Buzmakowa, Alicja Suwary i Wiktoria Kramarowa.

Fot. "Ziemia Gorzowska".

Sezon 1997/98 był ostatnim w historii występów koszykarek Stilonu, a przyszło się do niego przygotowywać, z uwagi na montaż parkietu dla siatkarzy, w sali Szkoły Podstawowej numer 13, gdzie drużyna gorzowska wygrała turniej z udziałem Ślęzy Wrocław i Stomilu Olsztyn. W lidze zaczęło się nie najlepiej, gdyż gorzowianki (już bez Szamyjer i Kramarowej, za to ze znakomitą Wiolettą Lewandowską z Olimpii Poznań, Ewą Rucińską z Polonii Warszawa, oraz utalentowaną, nazywaną przez prasę "królową z ósmej klasy" Agnieszką Szott) przegrały ze Starem Starachowice, ŁKS-em, Wisłą i Ślęzą. Potem, w miarę trwania rozgrywek było już coraz lepiej. Po wygranych w Toruniu, Białymstoku, oraz na własnym parkiecie z Włókniarzem Białystok, ROW-em Rybnik, Starem i AZS-em Toruń, Stilon awansował znacząco w górę tabeli. Wydawało się, że "załapać się" do "ósemki" może być trudno, gdyż rozkład ostatnich kolejek był dla gorzowianek wyjątkowo niekorzystny. A jednak, nastąpiły dwa "cudy" - Stilon odniósł bowiem sensacyjne wygrane: z MTK Pabianice 67:64 i z Fotą Gdynia 78:73, i mógł już w spokoju przygotowywać się do playoff. Tam zagrał również skutecznie, pokonując toruńskie "Katarzynki", oraz tocząc zacięte, choć przegrane boje o piątą lokatę ze Ślęzą Wrocław.

Warto dodać, że pod koniec 1997 roku, z okazji 50-lecia ZKS Stilon, gorzowskie koszykarki rozegrały mecz z reprezentacją Polski (między innymi z Mądrą, Najmowicz, Czepiec, Binkowską i Wielebnowską w składzie) przegrywając zaledwie 61:62.

W latach 1996-98 w II lidze rywalizował, między innymi z AZS-em Poznań, AZS-em Wrocław, Ostrovią, AZS-em Koszalin, Orłem Polkowice, Karkonoszami Jelenia Góra, drugi zespół Stilonu. W kadrze rezerw obok ogranych w ekstraklasie zawodniczek (Szott, Marty Żyłczyńskiej, Szmudy, Wierzbickiej, Katarzyny Maksel, Wójcik, Żmudy, Urszuli Smolarek, Beaty Sowińskiej, Górnik, Agnieszki Hołowni, Suwary) występowały także: Linda Khrais, Joanna Tokarek, Renata Nosewicz, Katarzyna Horbatowska, Małgorzata Mieczyńska, Karolina Nuszkiewicz, Katarzyna Molska, Anna Rzeszutek, Karolina Stańko, Magdalena Janikowska i Marta Gordziewicz.

Drużyna koszykarek gorzowskiego Stilonu była w latach 90-tych szkolona pod kierunkiem trenerów Tadeusza Aleksandrowicza i Zbigniewa Andersza, a w ostatnim sezonie także Dariusza Maciejewskiego. Działaczami sekcji byli między innymi kierownik Mirosław Secler, Kazimierz Kundzicz, Jan Korniejczuk, oraz opiekun drużyny Roman Pilch. Odznaki z okazji jubileuszu klubu otrzymali także między innymi Włodzimierz Ćwiertniak i Iwona Pietrasiak.

Kilkoro koszykarek należało do kadry narodowej, a Rutkowska i Szamyjer wystąpiły w 1992 r. w reprezentacji Polski w rozgrywkach eliminacyjnych do Igrzysk Olimpijskich w Barcelonie.

Wzorowa praca z młodzieżą zaowocowała wysokimi lokatami w rozgrywkach tych kategorii. Agnieszka Cichocka i Małgorzata Danielewicz były członkiniami reprezentacji Polski, która zdobyła brązowy medal na MEJ w 1992 r. W tymże roku na Mistrzostwach Polski kadetek w Gorzowie zespół Stilonu zdobył złoty medal, a w następnym roku powtórzył ten wyczyn, pod wodzą trenerów Tadeusza Wierzbickiego i Jerzego Stańko, w kategorii wiekowej juniorek (Cichocka, Wierzbicka, Suwary, Kinga Koba, Agnieszka Szagun, Anna Wersty, Beata Smolarek, Anna Kurcz, Magdalena Winkiel, Sylwia Anacka, Małgorzata Psiuk, Aleksandra Gajewska, Sylwia Niedzielnicka). W kolejnych latach młodziczki (1996) zdobyły "złoto", juniorki (1997) "srebro", kadetki (1997) "złoto", oraz juniorki (1998) "złoto". Reprezentantka klubu, Alicja Suwary, była w latach 1994-95 czołową zawodniczką kadry narodowej kadetek i juniorek.

Po rozwiązaniu w 1998 r. sekcji koszykówki kobiet ekstraklasowa drużyna poszła w rozsypkę. A jeszcze kilka tygodni przed upadkiem snuto nawet plany zawalczenia w końcu o pierwszą "czwórkę", gdyż znaleziono sponsorów potrzebnych do zatrzymania liderek - Lewandowskiej, Rutkowskiej i Gonciarz, dogadano się wstępnie z Cichocką, oraz Olgą Żytomirską ze Zgorzelca, a w kręgu zainteresowania były tak rutynowane zawodniczki jak Ilona Mądra, Marzena Najmowicz, oraz Dilara Wieliszajewa. Skończyło się jednaj odejściem większości zawodniczek do wrocławskiej Ślęzy i Stara Starachowice.

Koszykówkę kobiecą w Gorzowie reaktywowano w stowarzyszeniu pod nazwą Gorzowskie Towarzystwo Koszykówki (gdzie grały Górnik, Wersty, Olga i Lucyna Wierzbickie, Sowińska i kilka "złotych" juniorek Stilonu), skąd w 2001 roku przekazana została ona do AZS PWSZ. Od 2004 roku ponownie gra w ekstraklasie, i ma na swoim koncie dwa srebrne i dwa brązowe medale w lidze, oraz występy w Eurolidze i Pucharze FIBA. W ekipie AZS PWSZ występowały między innymi byłe zawodniczki Stilonu, jak Agnieszka Szott, Barbara Wójcik-Kaszewska i Edyta Żuk-Koryzna, a ponadto Katarzyna Czubak, Monika Kramer, Joanna Sochacka oraz Weronika Toporowska, które zaczynały grę jeszcze w strefowej lidze juniorek i kadetek w zespołach grających pod szyldem KS Stilon.

Bibliografia:
"Stilon Gorzowski"
"Gazeta Gorzowska"
"Gazeta Lubuska"
"Ziemia Gorzowska"
"Gorzowska Gazeta Nowa"
"Sportowy Kurier Gorzowski"
"Przegląd Sportowy"
"Sport w województwie gorzowskim 1975-1990" - B. Woltmann
"Zarys historii sportu w Gorzowie 1945-1997" - B. Woltmann
"Kultura fizyczna w województwie gorzowskim" - J. Gaj, A. Natanek
http://plkk.pl/index.php?p=stats
http://www.plkhistory.ugu.pl/plkk
źródła własne

Statystyki