ZKS Stilon Gorzów


HISTORIA PIŁKI NOŻNEJ w ZKS STILON

1960

Do historycznego, pierwszego w historii klubu sezonu w II lidze, Unia przystąpiła w nieco tylko przemeblowanym składzie. Klub gorzowski nie dysponował wielkimi możliwościami "transferowymi", stąd skład został jedynie uzupełniony kilkoma zawodnikami, głównie z klubów z terenu województwa zielonogórskiego. Do Gorzowa zimą 1960 r. trafili Edward Basiński z Obry Trzciel, Czesław Daniszewski z Lubuszanki Zielona Góra, Zygmunt Dukat z Lecha Poznań, Manfred Prządka z Piasta Kargowa, Edward Starzyk z Czarnych Witnica, Marian Szczepański z Grunwaldu Poznań, Norbert Szuster z Polonii Gubin i Zbigniew Zawko z Arkonii Szczecin. Tuż przed rozpoczęciem sezonu, lub w jego trakcie, doszli jeszcze: Andrzej Bilski i Franciszek Czuba. Po obozie w Polanicy Zdroju i serii udanych sparringów, między innymi 12:0 z Lubuszanką Zielona Góra, z nadzieją oczekiwano rozpoczęcia rozgrywek.

Zespół Unii Gorzów - marzec 1960 roku. Od lewej: Edward LASECKI, Edward KOZIELSKI, Zdzisław WOLAK, Zbigniew ZAWKO, Lothar DE MARTIN, Zygmunt DUKAT, Jerzy KACZMAREK, Roman DRAGON, Ryszard DANISZEWSKI, Henryk WILCZAK oraz Henryk SZUSTER.

Fot. "Gazeta Lubuska".

Początek jednak nie był najlepszy. W pierwszym spotkaniu w Gorzowie, w obecności ponad pięciu tysięcy widzów, surowej lekcji udzielił gorzowskim piłkarzom Śląsk Wrocław. Mimo, iż zespół Unii rozpoczął mecz obiecująco, i po 20 minucie prowadził po golu Dragona 1:0, spotkanie zakończyło się pewną i zasłużoną wygraną wrocławian. Wynik 1:3 i tak był korzystny dla gospodarzy, bowiem Śląsk miał szanse na kilka dalszych bramek.

A oto statystyczny zapis tego spotkania:
13 marca 1960 - Unia Gorzów - Śląsk Wrocław 1:3
Unia: Kozielski, Dukat, Wolak, Stupiński, Wilczak, Zawko, Kaczmarek, Dragon, Daniszewski, E. Lasecki, Szuster.
Śląsk: Jenek, Cisowiec, Mielnik, Bazan, Gacka, Marks, Stachowiak, Droździok, Krawiarz, Łuczak, Czok.
1:0 Dragon - 1:1 Stachowiak - 1:2 Krawiarz - 1:3 Krawiarz

W pierwszym swoim wyjazdowym spotkaniu, Unia uległa w Szczecinie Arkonii 0:1. Był to pierwszy z serii nieudanych występów na boiskach rywali. Dość powiedzieć, że z jedenastu spotkań wyjazdowych gorzowianie przywieźli zaledwie jeden punkt, remisując w Warszawie, po dramatycznym rozgrywanym przy porywistym wietrze meczu, 4:4 z tamtejszą Polonią. Prawdziwym curiosum był mecz w Kaliszu z tamtejszą Calisią - przeciwnikiem gorzowian w walce o utrzymanie. Na spotkanie "nie dojechali sędziowie", wobec tego arbitrami meczu byli sędziowie ... z Kalisza. Skończyło się oczywiście wygraną gospodarzy 4:1 ...

Znacznie lepiej było na własnym stadionie - w Gorzowie Unia poniosła, oprócz inauguracyjnego meczu ze Śląskiem, jeszcze dwie porażki, a dwa mecze zremisowała. Sześć spotkań zakończyło się wygranymi gorzowian, niestety w większości Unia wygrywała te mecze różnicą zaledwie jednej bramki, i to srodze zemściło się w końcowej tabeli.

Fot. "Gazeta Lubuska".

Gorzowianie zajęli bowiem dziesiąte miejsce z 15 pkt., mając identyczny dorobek jak Polonia Warszawa, niestety "Czarne Koszule" miały dużo lepszy bilans bramkowy, i to pogrążyło gorzowian. Duży wpływ miały na to klęska Unii w Raciborzu z tamtejszą Unią (0:9), a także wyjazdowe porażki z Bałtykiem Gdynia (0:4) i Olimpią Poznań (0:5).

Bramki dla Unii w tym debiutanckim II-ligowym sezonie zdobyli: Andrzej Bilski - 5, Marian Cichosz - 1, Franciszek Czuba - 2, Ryszard Daniszewski - 1, Lothar De Martin - 1, Roman Dragon - 6, Jerzy Kaczmarek - 4, Henryk Szuster - 1 i Zbigniew Zawko - 2.

W przerwie między rundą wiosenną a jesienną gorzowska Unia rozegrała kilka towarzyskich spotkań z zespołami I-ligowymi. Sporym sukcesem była wygrana 2:1 z Wisłą Kraków, oraz remis 1:1 z Lechią Gdańsk. Z kolei w pojedynku z Pogonią Szczecin niebiesko-biali przegrali aż 1:4. Do Gorzowa przyjechały też zespoły z NRD: Rotation Babelsberg (1:1) i Chemie Schwarzheide (2:3), oraz po raz pierwszy w historii zawodnicy z ZSRR, to jest drużyna zwycięzcy rozgrywek w grupie "ukraińskiej" pierwszej ligi, Metalurg Zaporoże (3:3). Ponadto podczas wyjazdu do NRD stilonowcy wygrali mecze z reprezentacją Drezna opartą o I-ligowy SC Einheit 2:0, z reprezentacją Magdeburga opartą o II-ligowy SC Aufbau 4:2, oraz z reprezentacją Frankfurtu nad Odrą 4:2. W drugiej rundzie zespół prowadził już trener Zdzisław Wolsza.

Fot. "Gazeta Lubuska".

W sezonie 1960 wszystkich trenujących piłkarzy było aż ... siedmiuset. Kilku zawodników zaliczyło tylko epizody w meczu ligowym, jak Dzięgolewski i pozyskany z Rapidu Wełnowiec Edward Piechota. Zarobki piłkarzy z pierwszego zespołu wynosiły wtedy, jak po latach wspomniał jeden z zawodników, około 2.500-3.500 zł. miesięcznie, plus premia na dożywianie 800 zł, oraz 400 zł za wygrany mecz i 200 zł za remis.

Na przełomie lat 50-tych i 60-tych w drugim zespole Unii grali niektórzy ligowcy, oraz byli zawodnicy pierwszego zespołu, a ponadto: Janusz Pawlak, Lech Okonkowski (bramkarze) oraz Alfred Gebauer, Jan Górecki, Henryk Kopiec, Andrzej Kupczyk, Jarosław Lenczewski, Ryszard Marcinkowski, Edward Mickiewicz, Roman Mieszczański, Zbigniew Piec, Władysław Wajs, Kazimierz Wałęsa, Eugeniusz Bielejewski, Zbigniew Krasnow, Kazimierz Lao, Henryk Michałowski, Jan Pawłowski, Wojciech Puk, Witold Samczenko, Jan Sosnowski, Grzegorz Sulikowski, Tadeusz Szafkowski, Mieczysław Kaczmarczyk, Jan Różański, Roman Paradowski.

Fot. "Monografia piłkarstwa gorzowskiego, tom 1 - 1945-1975" - M. Pospieszny.

Frekwencja na II-ligowych spotkaniach przy ul. Myśliborskiej wynosiła średnio 4-6 tysięcy na mecz. Najwięcej widzów zgromadziły pojedynek ze Śląskiem, a także mecze z Polonią Warszawa, Lechem Poznań, Arkonią Szczecin, i Bałtykiem Gdynia. Spore zainteresowanie wywołał też "tradycyjny" już "mecz przyjaźni" pomiędzy reprezentacją Gorzowa, a reprezentacją Frankfurtu nad Odrą.

Co ciekawe, w tym sezonie aż dziewięciokrotnie (!) kibice w Gorzowie oglądali dwucyfrowe wyniki w wykonaniu drużyn Unii. Pierwszy zespół przed startem ligi rozbił Lubuszankę 12:0, druga drużyna startująca w klasie B wygrała 10:1 z Admirą Gorzów, 10:2 z LZS Bobrówko, 10:0 z Celulozą Kostrzyn, 13:0 z Pogonią Stare Kurowo, 10:0 z LZS Trzebicz, 11:0 z LZS Wartą Słońsk, a do tego ... trzeci zespół pokonał w klasie C rezerwy Celulozy 13:0, podobnie zakończył się też mecz juniorów z LZS Różanki.

1961

Ponieważ Unia w sezonie 1960 uczestniczyła - w systemie wiosna-jesień - w rozgrywkach II ligi, a w międzyczasie nastąpiła reforma - przejście na system jesień-wiosna, stąd po spadku do klasy okręgowej, na wiosnę 1961 gorzowianie grali "poza klasyfikacją". Prowadzono wówczas dwie tabele: jedną obejmującą całe rozgrywki, i drugą, obejmującą tylko rundę wiosenną. Jedynie w przypadku zajęcia pierwszego miejsca w tabeli "wiosny", stilonowcy mogli myśleć o walce o powrót do II ligi, gdyż rozgrywaliby oni wtedy dodatkowy mecz o mistrzostwo klasy "O" i możliwość gry w barażach, ze zwycięzcą całych rozgrywek "okręgówki", Czarnymi Żagań.

W międzyczasie, w styczniu 1961 r. dokonano oficjalnej zmiany nazwy klubu z KS Unia na Zakładowy KS Stilon. Akt ten został poprzedzony ogólnozakładową dyskusją i ankietą wśród członków klubu i kibiców. Zmiana nazwy miała w oczywisty sposób wiązać klub z zakładem, czynić z ZKS wizytówkę fabryki, integrować załogę i firmę, stanowić swoistą reklamę przedsiębiorstwa. Z kronikarskiego obowiązku warto odnotować fakt, iż 29 stycznia 1961 r., podczas turnieju halowego po raz pierwszy wystąpił zespół seniorów pod nazwą "Stilon", który wygrał z Wartą IV 2:0 (tydzień wcześniej Unia pokonała Admirę II 7:1), natomiast 19 lutego 1961 r. o godzinie 13:00 na boisko przy ulicy Myśliborskiej wybiegły jedenastki Stilonu i zielonogórskiej Lubuszanki (2:1) i był to premierowy występ niebiesko-białych pod nową nazwą.

Jednak pierwsza połowa 1961 roku nie była dla Stilonu zbyt udana. Niedawny II-ligowiec zajął bowiem dopiero trzecią lokatę w tabeli "wiosny":
1. Czarni Żagań - 17 pkt.
2. Warta Gorzów - 15
3. Stilon Gorzów - 15
4. Orzeł Międzyrzecz - 15

Od sezonu 1961/62 rozpoczął się wybitnie nieudany okres w historii sekcji piłkarskiej ZKS Stilon. Niebiesko-biali przez kolejne lata pogrążali się w kryzysie, w czym zapewne duży wpływ miało odejście niemal wszystkich zawodników pamiętających awans do II ligi. Wyjechali z Gorzowa, lub powrócili do swoich macierzystych klubów Daniszewski, De Martin, Dragon, Dukat, Kaczmarek, Kuźnik, Szczepański, Szuster, a karierę zakończyli między innymi Bach i bracia Laseccy.

1962

Zespół Stilonu jeszcze w sezonie 1961/62 zajął czwarte miejsce w tabeli klasy okręgowej, lecz do czołowej trójki - Lechii Zielona Góra, Promienia Żary, oraz Czarnych Żagań - stracił sporo, bo odpowiednio siedem, sześć, i cztery "oczka". W okresie tym - 1961-63 - doszło do Stilonu sporo nowych zawodników, wśród których warto wymienić: Kazimierza Lisiewicza, Józefa Piątka, Feliksa Kurzynogę - dwaj ostatni grali wcześniej w Pogoni Szczecin, Tadeusza Sędziaka - byłego reprezentanta Lecha Poznań, Józefa Nowaka - z Wisły Kraków, oraz Bronisława Głuszaka. Pozyskano także niedawnego rywala gorzowian w walce o II ligę - Romana Badaka z Pafawagu Wrocław, a także Jana Weisa z jeleniogórskiego Świtu. Ten ostatni transfer działacze z klubu przy zakładach "Celwiskoza" uznali nawet za przejaw tak zwanego niedozwolonego kaperownictwa.

Jesień 1962 roku była już dla stilonowców fatalna, i była jedną z najgorszych w historii. W dwunastu pojedynkach niebiesko-biali, dysponujący przecież całkiem przyzwoitym składem, wywalczyli ledwie trzy punkty (1 wygrana, 1 remis i 10 porażek). Przewinęli się też przez zespół: Tadeusz Gawłowicz, Jan Grzelec, Lech Kołodziński, Ryszard Hyłek, oraz Flader, Michalak i Teciuk.

1963

Wiosną 1963 r. było tylko troszeczkę lepiej, gdyż Stilon zdobył "aż" dziewięć "oczek". W niczym nie zmieniło to faktu, że w końcowej tabeli sezonu 1962/63 stilonowcy uplasowali się na ostatniej pozycji, i razem z innym gorzowskim klubem, Sokołem, spadli do klasy A.

Zmieniali się w Stilonie trenerzy. Zespół w latach 1961-63 prowadzili, często w roli grającego szkoleniowca, tacy piłkarze, jak: Lasecki, Holewik i Stupiński. Z kolei z zawodników pamiętających jeszcze lata pięćdziesiąte, czyli ze "starej gwardii", grali już tylko Holewik, Łuczaj i Wolak.

Duży zaszczyt spotkał w tym roku młodego zawodnika Stilonu - Ryszarda Ratajczaka. Został on powołany, jako pierwszy w historii stilonowiec, na zgrupowanie centralne kadry narodowej juniorów.

W sezonie 1963/64 Stilon stoczył dramatyczną walkę o powrót do "okręgówki" z drugim spadkowiczem - Sokołem. Początek rozgrywek był nie najlepszy - co prawda Stilon wysoko wygrywał ze słabeuszami, ale tracił punkty w meczach z Celulozą Kostrzyn, Wartą II Gorzów, Pogonią Skwierzyna, czy też Czarnymi Witnica. Także bezpośredni pojedynek z Sokołem na własnym stadionie zakończył się porażką 1:4.

1964

W pewnym momencie Stilon tracił 4-5 punktów do lidera, jednak wtedy nastąpiła mobilizacja. Znakomita seria dziewięciu zwycięstw i dwóch remisów - w tym zwycięstwo w rewanżu z Sokołem 1:0 - pozwoliła na doścignięcie w tabeli najgroźniejszego rywala. Regulamin w tym wypadku przewidywał dodatkowy mecz. Po zakończeniu rozgrywek rozegrano zatem w Gorzowie, na neutralnym stadionie Warty, decydujący pojedynek o mistrzostwo klasy A, w którym zdecydowane zwycięstwo 3:0, po bramkach Eugeniusza Mazura, Piotra Trzęsioka i Okonia, odniósł Stilon.

Fot. "Stilon Gorzowski".

Kolejny sezon był równie udany. Jak na beniaminka, Stilon spisywał się bardzo dobrze, by nie powiedzieć rewelacyjnie. Udanie do zespołu wprowadzili się Ryszard Ratajczak, bramkarz Tadeusz Staszewski, oraz Bogdan Szmagalski. Grali także między innymi późniejszy szkoleniowiec drużyny Stanisław Adamski, Jerzy Dziadul, Jerzy Nowicki, Bernard Kasperski, Stanisław Majewski, Wacław Buchowiecki i Stefan Chojna. Mimo kilku słabszych spotkań, i niespodziewanych porażek, gorzowianie zajęli ex-aequo pierwsze miejsce w tabeli, wspólnie z finalistą Pucharu Polski, zespołem Czarnych Żagań.

1965

Podobnie jak rok wcześniej, znów Stilon musiał rozegrać dodatkowe spotkanie. Tym razem w Zielonej Górze lepsi okazali się piłkarze z Żagania, zwyciężając 4:1. A oto statystyczny zapis tego pojedynku:

27 maja 1965 - Stilon Gorzów - Czarni Żagań 1:4 - w Zielonej Górze
Stilon: Staszewski (Kozielski), Szmagalski, Dziadul, Łuczaj, Wilczak, Okoń, Prządka (Mazur), Lisiewicz, Nowicki, Kasperski, Sędziak.
Czarni: Pozor, Kiszko, Barczyk, Zeuschner, Chorbicki, Mintal, Lipiec, Koprek, Kuczko, Klencz, Rutkowski.
1:0 Nowicki - 1:1 Kuczko - 1:2 Klencz - 1:3 Kuczko - 1:4 Klencz

Po zakończeniu rozgrywek okazało się, że nie tylko mistrz, ale i wicemistrz województwa otrzymał szansę walki o awans do II ligi. Stilon został zakwalifikowany do grupy pierwszej, a jego przeciwnikami były: Karpaty Krosno, Górnik Ruda Śląska, Bielawianka Bielawa, Czarni Radom i KS Nysa.

Tym razem jednak gorzowski zespół otrzymał surową lekcję, doznając w dziesięciu spotkaniach dziewięciu porażek, i tylko raz remisując z KS Nysa 2:2. Na kolejną szansę awansu trzeba było poczekać do następnego sezonu.

Przed sezonem 1965/66 zapowiedziano kolejną reorganizację systemu rozgrywek. Ponownie utworzona miała zostać III liga - klasa MW, bardzo silna, bo składająca się tylko z czterech grup - śląskiej, krakowskiej, warszawskiej i poznańskiej. Grupa śląska składać się miała z drużyn z rejonu Górnego i Dolnego Śląska, oraz województwa zielonogórskiego, stąd o awans do tej grupy miał walczyć Stilon. Zespół gorzowski był upatrywany od początku w roli jednego z faworytów, tym bardziej że premia w postaci awansu miała dotyczyć trzech najlepszych drużyn, a i w klubie gorzowskim nie było już śladu po chwilowym kryzysie z lat 1961-64. W okresie 1963-65 w zespole Stilonu grali ponadto: bramkarze Edward Orzech i Ryszard Mistecki, ponadto Henryk Jańczak, Jerzy Sokołowski, Błaszczyk, Liszczyński, Michalski, Gronia.

Po jedenastoletniej przerwie, zespół ZKS Stilon wystartował w rozgrywkach centralnych Pucharu Polski, jako finalista szczebla wojewódzkiego. W 1/64 finału niebiesko-biali przegrali jednak w Poznaniu z Olimpią 0:2.

Fot. "Monografia piłkarstwa gorzowskiego, tom 1 - 1945-1975" - M. Pospieszny.

W 1965 roku po raz kolejny rozegrano "mecz przyjaźni" z zespołem z Niemieckiej Republiki Demokratycznej. Tym razem przeciwnikiem Stilonu była ekipa Dynama Babelsberg. Zwyciężyli gospodarze w stosunku 3:1.

Ponadto do Gorzowa przyjechała polonijna drużyna Varsovia Londyn, posiadająca w swym składzie także Anglików. Stilon zwyciężył w tym spotkaniu 5:3, po golach Prządki (3) i Nowickiego (2). Sparringpartnerami Stilonu byli też latem 1965 r. i w kolejnych miesiącach między innymi Błękitni Stargard, Dąb Dębno, BSG Wiesenau, Górnik Jaworzno, Wisłoka Dębica, Gwardia Zambrów ...

1966

Stabilizacja składu, w oparciu o zawodników pozyskanych i wychowanych w ostatnich latach (doszli Wacław Adamowicz, Paweł Kwoka, Witold Pecyna, Jan Borys, Stanisław Gasek, Ignacy Graczyk, Bawaj, Edward Puzio, Jan Różański, Wiesław Sokołowski, Ireneusz Wolny), zaprocentowała dobrymi występami zarówno jesienią 1965 r., jak i wiosną 1966 roku. Ostatecznie Stilon zajął trzecie miejsce, o punkt za najlepszymi w lidze zespołami Orła Międzyrzecz i Promienia Żary.

Trzecioligowe boiska okazały się jednak zbyt wymagającym "poligonem" dla stilonowców. Początek w wykonaniu beniaminka był nawet niezły, ale potem z meczu na mecz było coraz gorzej. Praktycznie już na półmetku zespół trenera Władysława Pieca był pewnym spadkowiczem, stąd wiosną nowemu szkoleniowcowi Leonardowi Marcinkiewiczowi przyszło jedynie ogrywać młodzież i przygotowywać się ponownie do występów na boiskach województwa.

1967

Wiosną wyniki nie były o wiele lepsze. Przepaść jaka dzieliła wtedy beniaminka od doświadczonych zespołów ze Śląska - grały w tej grupie ROW Rybnik, Urania Ruda Śląska, Piast Gliwice, Górnik Radlin, Wyzwolenie Chorzów, GKS Wodzisław, mające na koncie występy w II, a nawet I lidze, była aż nadto widoczna. Gorzowianie z dorobkiem zaledwie jedenastu punktów zajęli ostatnie, szesnaste miejsce.

W okresie 1964-67 trenerami gorzowskiej drużyny byli kolejno: Tadeusz Stupiński, Zdzisław Jusis, Zbigniew Bach, ponownie Stupiński, oraz Władysław Piec i Leonard Marcinkiewicz.

1968

Doświadczenie, zebrane przez rok startów w silnym towarzystwie, jednak procentowało. Po sezonie spędzonym na boiskach "okręgówki" stilonowcy ponownie zameldowali się w klasie MW, choć i tym razem przygoda z "trzecim frontem" potrwała zaledwie jeden sezon. Tym razem gorzowianie zdobyli w 30 spotkaniach 16 punktów, i zajęli czternaste miejsce w tabeli, wyprzedzając jedynie Ślęzę Wrocław i Promienia Żary.

Kadra Stilonu była w tym czasie niezwykle szeroka. Do drużyny gorzowskiej wchodziło coraz więcej młodych zawodników, a na dodatek stan personalny sekcji został też poważnie "wzmocniony" - między innymi Downiczak, Duniecki - dzięki wchłonięciu sekcji Sokoła i Admiry. A oto wykaz większości piłkarzy ZKS Stilon, grających w sezonie 1967/68: Ryszard Karczewski, Jerzy Kordek, Tadeusz Staszewski, Wacław Adamowicz, Ryszard Domaszczyński, Bronisław Gronek, Tadeusz Jaruga, Jan Kopiec, Paweł Kwoka, Kazimierz Lisiewicz, Walerian Nowakowski, Jerzy Nowicki, Manfred Prządka, Ryszard Ratajczak, Waldemar Rosadziński, Tadeusz Sędziak, Kazimierz Skrzypczak, Jan Suwary, Bogdan Szmagalski, Marian Świątczak, Piotr Trzęsiok, Henryk Wilczak, Roman Witczak. Trenerem zespołu był Zdzisław Jusis.

Fot. "Monografia piłkarstwa gorzowskiego, tom 1 - 1945-1975" - M. Pospieszny.

1969

Kolejny atak na III ligę nie powiódł się. W sezonie 1969/70 Stilon ukończył rozgrywki na trzecim miejscu, za Promieniem Żary i silną w owym czasie Sprotavią Szprotawa. Warto dodać, że w owym czasie ZKS Stilon wyjeżdżał co roku na zgrupowania do Karpacza, Mielna, Sopotu, czy Stronia Śląskiego.

W drugiej połowie lat 60-tych o sile Stilonu stanowili, obok wcześniej już grających zawodników, były bramkarz Unii Racibórz Edward Kriegel, Janusz Borenstein, Antoni Galiński i Józef Rojewski. W 1969 r. pojawili się w składzie Stilonu Jan Pindrys i późniejszy długoletni kierownik drużyny i dyrektor klubu, Liwiusz Sieradzki.

Zespół Stilonu - rok 1969. Od lewej stoją: Ryszard RATAJCZAK, Kazimierz SKRZYPCZAK, Zbigniew BACH (trener), Antoni GALIŃSKI, Bogdan SZMAGALSKI, Zdzisław SZCZĘCH, Jan PINDRYS. W przysiadzie od lewej: Liwiusz SIERADZKI, Walerian NOWAKOWSKI, Józef ROJEWSKI, Edward KRYGIEL, Piotr TRZĘSIOK, Jan KOPIEC.

Fot. "Monografia piłkarstwa gorzowskiego, tom 1 - 1945-1975" - M. Pospieszny.

Kurczyła się powoli liczba sekcji piłkarskich w Gorzowie. Na początku lat 60-tych grało w rozgrywkach ligowych dziewięć zespołów - w sezonie 1960/61 były to: Warta i Stilon - klasa "O"; Warta II, Sokół i Stilon II - klasa A; Admira - klasa B; Jedwab, Sokół II i Stilon III (!) - klasa C, natomiast pod koniec dekady, po licznych likwidacjach i wchłonięciu sekcji Admiry i Sokoła przez ZKS Stilon (w 1966 r.), pozostały już tylko cztery - Stilon, Warta, Stilon II oraz Warta II.