ZKS Stilon Gorzów


HISTORIA PIŁKI NOŻNEJ w ZKS STILON

1970

Na początku lat 70-tych pojawiła się nowa generacja trenerów i zawodników. Wielu z nich na długo związało się ze Stilonem. Kolejni trenerzy - Zbigniew Bach, Roman Łoś, próbowali odbudować dawną rangę drużyny. Jednak potrzeba było na to czasu i mozolnej pracy "od podstaw". Tymczasem w zakończonych rozgrywkach sezonu 1969/70 najwięcej goli strzelili: Jan Pindrys - 19 i Piotr Trzęsiok - 10. 

Fot. "ZWCh Stilon Gorzów 1951-1971".

Sukcesywnie do zespołu wchodzili młodzi, 17-18-letni zawodnicy - Adam Prusinowski (w 1970 r.), Andrzej Sałacki (w 1970 r.) i Leszek Puto (w 1971 r.). Barwy ZKS reprezentowali ponadto na początku lat 70-tych także Zdzisław Szczęch, Mieczysław Drozd, Jerzy Gasek, Adam Gryczan, Paweł Przywarski, Józef Kowalski, Zdzisław Makowski, Jerzy Merża, oraz pozyskany ze szczecińskiej Arkonii Henryk Waliłko.

1971

W sezonie 1970/71 Stilon jeszcze walczył zażarcie o III ligę, ale uległ ostatecznie zielonogórskiemu Zastalowi w dodatkowym meczu w Międzyrzeczu 1:2.

Warta odnotowania jest jednak znakomita seria dziesięciu zwycięstw pod rząd - od 9. do 18. rundy - w których to gorzowianie zanotowali następujące wyniki: z Włókniarzem Żary (dom) 3:0, z Czarnymi Żagań (wyjazd) 3:0, z Celulozą Kostrzyn (d) 3:0, z Lubuszanką Zielona Góra (w) 1:0, z Wartą Gorzów (d) 2:1, z Chrobrym Głogów (w) 4:0, z Granicą Gubin (d) 4:1, z Orłem Międzyrzecz (w) 3:1, z Polonią Nowa Sól (d) 6:1, ze Sprotavią Szprotawa (w) 1:0. W czerwcu, z okazji XX-lecia Zakładów Włókien Sztucznych i "Dnia Chemika", zaproszono na towarzyski mecz do Gorzowa Pogoń Szczecin (0:3). Było to pierwsze spotkanie niebiesko-białych z pierwszoligowcem od ... dziesięciu lat.

Po sezonie nastąpiło jednak niemal rozmontowanie drużyny. Decyzją władz wojewódzkich i OZPN w Zielonej Górze najlepszych zawodników Stilonu (Krygiela, Trzęsioka, Nowakowskiego, Pindrysa) przekazano "z urzędu" do Zastalu. Podkreślano oczywiście w sposób propagandowy wymienione "transfery" troską o podnoszenie poziomu lubuskiego (czyt. zielonogórskiego) piłkarstwa, a samych zawodników i klub zastraszano karami i zawieszeniem. Doszło nawet do tego, że w sierpniu 1971 r. Stilon zawiesił swój udział w lidze okręgowej. Co ciekawe, na jeden z meczów (w Gozdnicy) stilonowcy z powodu awarii autokaru spóźnili się około 30 minut, co oczywiście zaskutkowało walkowerem dla miejscowych Budowlanych.

Sporym sukcesem było zdobycie przez ekipę woj. zielonogórskiego złotego medalu na Ogólnopolskiej Spartakiadzie Młodzieży. W zwycięskim zespole grał m. in. stilonowiec Andrzej Sałacki.

1972

W okresie 1971-73 osłabiony Stilon nie notował wielkich sukcesów, jednak praca "od podstaw" przynosiła powolne efekty. Do zespołu zaczęli dochodzić zawodnicy z regionu - Ryszard Ostapiuk z Ośna Lubuskiego, a w kolejnych sezonach także Jacek Dudek z Bledzewa, Kazimierz Zarzecki ze Strzelec Krajeńskich, Ryszard Cyranek z Żar, i Zdzisław Karolak ze Świebodzina.

Fot. "Stilon Gorzowski".

Sezon 1971/72 zespół ZKS Stilon zakończył na dopiero 10-tym miejscu w lidze okręgowej, ale już w następnych rozgrywkach, "wykorzystując" na dodatek reorganizację, awansował do wyższej klasy. Spory sukces, nie notowany do tej pory w historii sekcji, odnieśli juniorzy starsi (między innymi Kowalski, Puto, Sałacki, Merża, Adam Bach, Jan Czyżniewski, Bogusław Duda, Władysław Konik, Ryszard Pacuski, Bogusław Przybylski, Waldemar Stupiński, Ryszard Śniady, Władysław Tkacz, Ireneusz Wachol), którzy po pokonaniu 2:1 Szkółki Zielona Góra w finale wojewódzkim, uczestniczyli w półfinale Mistrzostw Polski we Wrocławiu, gdzie pokonali 2:0 Wartę Poznań i 2:1 Ślęzę Wrocław, a ulegli jedynie późniejszemu zwycięzcy z finału w Kraśniku, Odrze Opole 0:3.

1973

Od 1973 r. Stilon - prowadzony przez duet trenerski Tadeusz Stupiński - Edward Kassian - grał już na poziomie równoważnym III lidze - w tzw. lidze wojewódzkiej. Były to dość "oryginalne" rozgrywki, gdyż uczestniczyło w nich zaledwie 8 drużyn, grających w systemie "każdy z każdym" po dwa razy jesienią, oraz po dwa razy wiosną. Dało to w rezultacie 28 kolejek.

Tabela końcowa tych wyjątkowych, jedynych w swoim rodzaju, "podwójnych" rozgrywek, przedstawiała się następująco:
1. Chrobry Głogów - 46 pkt.
2. Dozamet Nowa Sól - 40
3. Sprotavia Szprotawa - 29
4. Promień Żary - 29
5. Stilon Gorzów - 26
6. Pogoń Świebodzin - 25
7. Warta Gorzów - 21
8. Budowlani Zielona Góra - 8

1974

W 1974 roku postanowiono w ZKS Stilon postawić niemal całkowicie na piłkę. Zawieszono, lub przekazano do innych klubów niektóre sekcje (np. piłkę wodną, koszykówkę, siatkówkę), a "wolne" środki zamierzano wykorzystać do szybkiego awansu w hierarchii polskiego futbolu. W ciągu dwóch lat planowano osiągnąć już drugą ligę.

Fot. archiwum.

Pojawiło się w tym czasie sporo nowych, młodych zawodników, wśród nich kolejni wychowankowie: Leszek Kopyść, Eugeniusz Kruszczak i Mirosław Scecewicz, ponadto Ryszard Antczak, Piotr Dąbrowski, Władysław Kubeczko, Tadeusz Płaczek, Adam Sumiński oraz Łażecki. Do Stilonu dołączyli także szczecinianie: Kazimierz Kielec, oraz w roli trenera - Eugeniusz Ksol (od stycznia 1975 roku). Zmienili się ... sparringpartnerzy Stilonu, bowiem od zimy 1975 roku postanowiono "ładować akumulatory" w ośrodku w Kamieniu koło Rybnika, oraz w Wiśle, gorzowianie zaczęli więc od tego sezonu grywać np. z ROW-em Rybnik (raz nawet wygrali z tym śląskim pierwszoligowcem 3:1), Górnikiem Knurów, GKS Jastrzębie, Naprzodem Rydułtowy, czy MKS-em Cieszyn.

1975

W chwili utworzenia województwa gorzowskiego Stilon grał nadal w lidze wojewódzkiej, i należał już do ścisłej czołówki tabeli. Jednak rywale okazywali się silniejsi. Sezon 1974/75 zakończył się następująco: Zastal Zielona Góra - 41 pkt., Chrobry Głogów - 41, Stilon Gorzów - 34. Dwa pierwsze zespoły uzyskały prawo walki o II ligę, Stilon musiał zaś odłożyć plany awansu na kolejny sezon. W czerwcu 1975 r., z okazji Dnia Chemika, Stilon gościł ekstraklasowy zespół Lecha Poznań, przegrywając 0:2.

Zacięta rywalizacja zielonogórsko-gorzowska "przeniosła się" także na rozgrywki wojewódzkiego Pucharu Polski. W 1975 r. Zastal zwyciężył w finale w Świebodzinie po rzutach karnych 4:3 (w regulaminowym czasie 2:2), a w 1976 r. znów zielonogórzanie, przy sześciotysięcznej widowni stadionu na Myśliborskiej, pokonali Stilon 2:0.

W sezonie 1975/76 w barwach gorzowskiego zespołu grało już około 30 zawodników, a wśród nich między innymi: bramkarze Eugeniusz Chrąściel, Jan Jaroszewicz, Ryszard Karczewski, Zenon Mikołajczak i Eugeniusz Mróz, a ponadto Ryszard Cyranek, Jacek Dudek, Adam Głowacki, Zdzisław Karolak, Kazimierz Kielec, Leszek Kopyść, Eugeniusz Kruszczak, Krzysztof Mielcarek, Kazimierz Milanowski, Ryszard Ostapiuk, Tadeusz Płotka, Ryszard Podgórski, Adam Prusinowski, Leszek Puto, Andrzej Sałacki, Waldemar Stupiński, Marian Świątczak, Andrzej Wierzbicki, oraz Kazimierz Zarzecki. Najbardziej doświadczonymi w tym gronie byli Wierzbicki i Płotka - piłkarze z I-ligowym stażem (odpowiednio w Pogoni Szczecin i Lechu Poznań). W szerokiej kadrze znajdowali się także młodzi Jarosław Barczyński i Tadeusz Trawczyński, Jan Głowacki, Andrzej Szewczyk, Eugeniusz Chrąściel, Andrzej Malewicz, a akces do drużyny zgłaszali też: Tadeusz Czepiżak z Lecha Sulechów, Ireneusz Stołecki z Celulozy Kostrzyn, oraz bramkarz Jerzy Falkowski z Dębu Dębno.

1976

Zimą 1976 rozgrywano w hali na ulicy Czereśniowej turniej piątek piłkarskich, w których zwycieżyły zespoły Stilonu, pokonując w grupie finałowej Stoczniowca Barlinek, a wcześniej w bojach eliminacyjnych Dąb Dębno, Wartę Gorzów, oraz Celulozę Kostrzyn.

Po zakończeniu sezonu 1975/76, i po zdobyciu II miejsca w lidze wojewódzkiej, gorzowianie walczyli już w bojach eliminacyjnych o awans do II ligi, jednak za naruszenie przepisów (tzw. "afera konińska") Stilon został karnie zdegradowany do klasy A. Jak ustaliło śledztwo Stołecznej Komendy MO, zawodnicy Stilonu przyjęli 105 tysięcy złotych "łapówki" za remis w meczu z Koninem. Nie było to niestety chlubne wydarzenie w historii gorzowskiej piłki, zarzuty postawiono kilku, głównie najbardziej doświadczonym zawodnikom (Płotka - trzy lata dyskwalifikacji, Cyranek, Ostapiuk, Wierzbicki - rok dyskwalifikacji, pozostali kary w zawieszeniu oraz nagany), a klub, który awansował do nowo utworzonej klasy MW, zdegradowano karnie do klasy A. Zagłębie Konin - drugiego "bohatera" afery, zamiast awansu do II ligi, spotkała także degradacja na ten sam szczebel, na który spadł Stilon.

Playoff o awans do II ligi (Grupa 5):
1. Zagłębie Konin - 9 pkt. - karna degradacja do klasy A
2. Concordia Piotrków Trybunalski - 7 - awans do II ligi
3. Stilon Gorzów - 6 - karna degradacja do klasy A
4. RKS Błonie - 2 - przesunięcie do ligi MW

Od 1976 roku rozpoczęto rozgrywanie cyklicznego "Pucharu Przyjaźni", z udziałem Stilonu, klubów z woj. gorzowskiego, oraz klubów z okręgu frankfurckiego. Warto dodać, że mecze gorzowian oglądało wówczas już po kilka tysięcy kibiców, np. z RKS Błonie (4.500) czy w anulowanym później meczu z Polonią Leszno (5.000).

1977

Ponieważ od 14 sierpnia 1976 r. działał już Gorzowski Okręgowy Związek Piłki Nożnej, stąd Stilonowi przyszło walczyć z zespołami z terenu województwa gorzowskiego, a nie jak wcześniej bywało, zielonogórskiego. Zespół pod wodzą trenera Ksola, notował coraz lepsze wyniki. Klasę A wygrał bez większych problemów (w 30 meczach 55 punktów, bilans bramkowy 145:11). Kilka spotkań zakończyło się rekordowo wysokimi zwycięstwami - 15:0, 12:0, 11:0. W lutym 1977 r., podczas zgrupowania w Wałczu, jeszcze A-klasowy Stilon zremisował z pierwszoligową Pogonią Szczecin 0:0.

Także w pierwszej edycji Pucharu Polski na szczeblu nowo powstałego województwa gorzowskiego, zespół Stilonu nie miał problemów z odniesieniem triumfu, wygrywając ze Zdrowiem Międzyrzecz, Wartą Międzychód, Odrą Słubice, Celulozą Kostrzyn, a w finale w Gorzowie z Osadnikiem Myślibórz 4:0. W rozgrywkach rundy przedwstępnej PP Stilon uległ jednak w Śremie tamtejszej Warcie 0:1. Nie powiodło się też juniorom starszym, mistrzom ligi wojewódzkiej, którzy przegrali e eliminacjach MP z Olimpią Grudziądz 0:1 i 1:2.

Fot. "Stilon Gorzowski".

W połowie lat 70-tych kadra Stilonu była już ustabilizowana i wystarczająco doświadczona. Dochodzili co jakiś czas nowi zawodnicy (Marek Blumka z Pogoni Szczecin, Zbigniew Kurłowicz z Odry Słubice), ale trzon zespołu grający ze sobą od kilku sezonów, pozostawał niezmienny (bramkarze Jaroszewicz i Mróz; obrońcy Kruszczak, Ostapiuk i Zarzecki; pomocnicy Cyranek, Karolak, Prusinowski i Sałacki; napastnicy Dudek, Głowacki, Kielec i Puto).

1978

Po wygraniu w cuglach klasy A, i po wzmocnieniu składu m. in. Tadeuszem Stępińskim (z GKS-u Katowice), w sezonie 1977/78 Stilon okazał się najlepszy w klasie międzywojewódzkiej (istniało wtedy osiem klas MW, które wyłaniały beniaminków II ligi). Drugi w historii klubu awans do grona drugoligowców wywalczyli: Zenon Mikołajczak, Jan Jaroszewicz, Tadeusz Pełszyk, Marek Blumka, Eugeniusz Kruszczak, Andrzej Wierzbicki, Adam Prusinowski, Ryszard Ostapiuk, Marian Kryziński, Waldemar Stupiński, Krzysztof Mielcarek, Kazimierz Zarzecki, Tadeusz Stępiński, Ryszard Cyranek, Zdzisław Karolak, Zbigniew Kurłowicz, Adam Głowacki, Józef Maciukiewicz, Józef Sadowski, Leszek Puto, Sylwester Komisarek, Jacek Dudek, Mirosław Stecewicz, Andrzej Sałacki i Roman Mielcarek pod wodzą trenera Eugeniusza Ksola. Działaczami i trenerami sekcji byli wówczas Michał Putro, Adam Ritter, Roman Zachara, Marian Przasnycki, Zbigniew Bach, Liwiusz Sieradzki.

Kibice nadwarciańskiego grodu długo czekali na tę chwilę. 18 lat minęło od czasów, kiedy to poprzednicy Stilonu - piłkarze KS Unia - występowali jeden sezon w gronie II-ligowców. Liczba uczęszczających na mecze stale wzrsatała, jesienią 1977 roku mecz "na szczycie" klasy MW z Zastalem Zielona Góra (0:0) oglądało po raz pierwszy w historii około 10 tys. widzów. W spotkaniach towarzyskich Stilon grał między innymi z czołowym zespołem I ligi Lechem Poznań (1:3), pukającym do ekstraklasy GKS-em Katowice (3:0), a także drugoligowcami: Wartą Poznań (3:2) i Arkonią Szczecin (1:1).

Stilonowcy przystępując do drugiej rundy rozgrywek sezonu 1977/78 mieli 4 pkt. straty do lidera - Zastalu Zielona Góra, i mało kto wierzył, że uda im się atak na fotel przodownika. Jednak już pierwsza seria spotkań wiosennych uczyniła marzenia gorzowian bardzo realnymi. Wygrali oni w Szczecinie ze Stalą Stocznia, natomiast zielonogórzanie doznali porażki z Polonią w Poznaniu i dystans zmalał do 2 pkt. Świetna passa Stilonu trwała do końca rozgrywek - zespół nie przegrał wiosną ani jednego meczu, pięć spotkań remisując. Przy potknięciach Zastalu, pozwoliło to drużynie gorzowskiej zdobyć mistrzostwo VII grupy i awans do II ligi.

Na sukces ten pracowano w klubie bardzo konsekwentnie od 1975 r., kiedy stanowisko trenera I zespołu objął Eugeniusz Ksol. We wspomnianym okresie kształt drużyny nie uległ większym zmianom.

Jest jednak jeszcze jedna rzecz, która mocno zaważyła na wynikach jedenastki Stilonu: świetna atmosfera wśród zawodników, trenerów i działaczy. Z gorzkiej lekcji z barażów 1976 r. wyciągnięto właściwe wnioski.

Warta wspomnienia jest też znakomita frekwencja, która dzięki świetnej grze zaczęła osiągać rozmiary dotąd nieosiągalne w Gorzowie (np. 7 do 10 tys. widzów na meczach z Zastalem i Stalą Stocznia).

Fot. "Stilon Gorzowski".

W maju i czerwcu 1978 roku, rozgrywano pierwszy "Puchar Przyjaźni", który miał dość ciekawą i silną obsadę. Obok Stilonu (2. m-ce) i Celulozy Kostrzyn (1. m-ce), wystąpili w tych rozgrywkach także drugoligowcy z NRD: Chemie Schwedt, Motor Eberswalde, oraz Stahl Eisenhuttenstadt.

Wielkim wydarzeniem był też pierwszy w historii Gorzowa mecz międzynarodowy. Reprezentacja młodzieżowa Polski spotkała się na stadionie przy ul. Myśliborskiej ze swoimi rówieśnikami z NRD, przegrywając ostatecznie 2:3.

A oto zapis tego spotkania:
23 maja 1978 - Polska jun. - NRD jun. 2:3
Polska: Pietrzak, Skiba, Skrobowski, Kopka (Wnuk), Pękala, Biernat, Ratajczak, Grzegorczyk, Morcinek, Krupa, Turowski. NRD: Porsch, Siersleben, Mittag (Leipold), Zaetsche, Melzer, Zachhuber, Mecke, Helms, Windelband, Wellschmidt. 1:0 Turowski - 2:0 Grzegorczyk - 2:1 Wellschmidt - 2:2 Helms - 2:3 Wellschmidt. Widzów 5.000.

W przerwie letniej Stilon rozegrał kilka spotkań towarzyskich, w tym z I-ligowym GKS-em Katowice (3:1), niedawnym wicemistrzem Polski - GKS-em Tychy (2:1), Wisłoką Dębica (2:0), Radomiakiem (0:0), Stalą Stocznia Szczecin (0:1) i Spartą Szamotuły (2:0). Jeden ze sparringów, który odbył się 10 sierpnia na stadionie przy ul. Myśliborskiej, oglądało 5.000 kibiców, a rywalem była egzotyczna "jedenastka" ... armii Tanzanii:

Stilon - armia Tanzanii 8:0 
Stilon: Mikołajczak, Kruszczak, Zarzecki, Prusinowski, Ostapiuk, Babij (Sałacki), Komisarek (Puto), Wierzbicki, Dudek, Stępiński, Sokołowski (Karolak).
armia Tanzanii: Seleman, Kalala, Matata (Rupia), Fongo (Uzzi), Tati, Idirisa, Rashidi, Simon, Gregory, Mubi, Darmel.
bramki: Wierzbicki - 4, Stępiński, Komisarek, Sokołowski, Babij.

Zgodnie z przewidywaniami początek rozgrywek II-ligowych sezonu 1978/79 był dla gorzowskiego debiutanta (wzmocnionego Tadeuszem Babijem z Pogoni Szczecin, Zbigniewem Bartoszem z Zagłębia Wałbrzych, Janem Stypułkowskim z Zawiszy Bydgoszcz i Krzysztofem Wenckim z Olimpii Poznań) niefortunny. Mimo ogromnej ambicji gospodarzy i niemal ciągłych ataków na bramkę rywali, Stilon poniósł porażkę 0:2 przed własną publicznością w spotkaniu z Wartą Poznań (10 tys. widzów na stadionie). Gra zespołu gorzowskiego była zupełnie nieskuteczna. Strata punktów wynikła w dużej mierze z powodu braku ligowego doświadczenia.

W drugim spotkaniu było już lepiej, bowiem jeszcze na 12 minut przed końcem pojedynku Zawisza Bydgoszcz - Stilon Gorzów goście prowadzili 2:1. Jednak znów małe jeszcze umiejętności taktyczne nie pozwoliły na wywiezienie z Bydgoszczy choćby jednego punktu.

W kolejnych trzech spotkaniach Stilon wywalczył pierwsze 4 punkty. Najpierw gorzowianie tylko zremisowali 0:0 u siebie z Gwardią Koszalin, potem jednak odnieśli cenne zwycięstwo w Gdańsku ze Stoczniowcem 2:0. Wygrana w Gdańsku warta jest odnotowania - był to pierwszy wyjazdowy triumf Stilonu na drugoligowych boiskach.

Lepsza postawa Stilonu na boiskach rywali, niż na własnym, potwierdziła się w dalszych spotkaniach. Między innymi w dwóch rozegranych w Gorzowie meczach, z Zagłębiem Wałbrzych i Małapanwią Ozimek, Stilon zdobył ledwie 1 punkt. Z kolei z wyjazdów do mocnych Olimpii Poznań i Górnika Wałbrzych stilonowcy przywieźli 3 "oczka".

Końcówka rundy jesiennej była już w miarę udana. Stilon pewnie pokonał na własnym boisku Goplanię Inowrocław 3:0 (Cyranek zdobył jedną z najpiękniejszych bramek w historii Stilonu), zremisował 0:0 z ówczesnym liderem - Bałtykiem Gdynia, oraz po świetnym meczu wygrał 2:0 z ROW-em Rybnik (12 tys. widzów na trybunach, i kolejna piękna bramka strzelona przez Stępińskiego efektownym "szczupakiem"). Z kolei w spotkaniu Stilon - Lechia Gdańsk (1:1) zanotowano "rekord wszechczasów" widowni na stadionie przy Myśliborskiej. Mecz z liderującym wtedy zespołem z Wybrzeża obejrzało ponad 15 tys. widzów.

Fot. "Stilon Gorzowski".

W rezultacie jedenastka Stilonu zajęła wysoką ósmą lokatę w tabeli grupy zachodniej II ligi po rundzie jesiennej. Na własnym boisku Stilon zdobył 8 pkt., natomiast na wyjazdach - 6. Zatem nie byli podopieczni trenera Ksola drużyną własnego boiska, co dobrze świadczyło o piłkarzach.

1979

Podczas przygotowań do rundy wiosennej Stilon rozegrał kilkanaście meczów sparringowych, w tym trzy z zespołami z ekstraklasy. Do Gorzowa przyjechała między innymi Stal Mielec (z Latą i Szarmachem), wygrywając 2:1, a także Lech Poznań, wygrywając 2:0. Ponadto niebiesko-biali wygrali z Celulozą Kostrzyn 1:0, Polonezem Warszawa 2:0, Górnikiem Knurów 6:0, zremisowali ze Stalą Stalowa Wola 1:1, Odrą Wodzisław Śląski 0:0 i Arkonią Szczecin 1:1, oraz przegrali z Pogonią Szczecin 0:2, ROW-em Rybnik 0:4 i Ursusem Warszawa 0:1.

Warto dodać, że na początku roku spory sukces odnieśli ... oldboje Stilonu, zrzeszeni w zakładowym TKKF, którzy zdobyli "Puchar Zimy", tj. rozgrywki w których udział brały 24 zespoły regularnie występujące w Klasie A, B i C. Trofeum to wywalczyli pamiętający lata 70-te, 60-te, a nawet 50-te Karczewski, Pełszyk, Łuczaj, Ratajczak, Suwary, Trawczyński, Gaca, Świątczak, Mydlak, Kwoka, Czepiżak, Sobociński, Milanowski, Misiak, Galiński, Zdrojewski i Prządka.

W rundzie wiosennej, już do końca rozgrywek Stilon mozolnie "ciułał" punkty, i po remisie w Gdańsku z silną Lechią zapewnił sobie utrzymanie na kolejny sezon. Ostatni pojedynek z Piastem Gliwice obserwowało w Gorzowie ponad 12 tys. widzów, którzy po meczu zgotowali piłkarzom ogromną owację. Były kwiaty, prezenty, i gratulacje od władz zakładowych, miejskich oraz wojewódzkich.

Fot. archiwum.

Stadion przy Myśliborskiej w sezonie 1978/79 dosłownie "pękał w szwach". 15 tys. kibiców oglądało mecz z Lechią Gdańsk, 13 tys. mecz z Moto Jelczem Oława, a 12 tys. - spotkania z ROW-em Rybnik, Zawiszą Bydgoszcz, Stoczniowcem Gdańsk, oraz Piastem Gliwice.

21 kwietnia odbył się w Gorzowie mecz charytatywny (dochód na Centrum Zdrowia Dziecka) pomiędzy oldbojami TKKF Stilon a reprezentacją krajowych dziennikarzy grającą pod "szyldem" FC Publikator, zakończony wynikiem 2:1 dla gorzowian. Z kolei w "święto" 1 maja na Myśliborską na towarzyski mecz przyjechał poznański Lech. 6 tysięcy kibiców obserwowało ciekawy i zacięty pojedynek, zakończony remisem 2:2.

Warto przypomnieć jeszcze podstawowy skład Stilonu w sezonie 1978/79. Najczęściej gorzowianie grali w ustawieniu: Bartosz - Kruszczak, Wierzbicki, Prusinowski, Ostapiuk - Stypułkowski, Cyranek, Stępiński, Babij - Dudek, Karolak. Ponadto w roli zmienników występowali: Zarzecki, Komisarek, Sałacki, Puto, Mikołajczak, Kurłowicz i Wencki.

Kilku piłkarzy (jak np. Wierzbicki czy Babij) pełniło rolę zawodników "uniwersalnych", mogących grać w zależności od potrzeby zarówno w obronie, jak i np. w ataku. Najlepszym strzelcem był Tadeusz Stępiński (5 bramek), a czterech zawodników - Kruszczak, Ostapiuk, Prusinowski i Stępiński grało we wszystkich 30 meczach.

W trakcie sezonu, w celu rozwoju ilościowego i jakościowego młodych talentów, utworzono tak zwany "internat piłkarski". Sprzyjało to szerokiej pracy z młodzieżą (z rejonu całego województwa), stąd w następnych latach w Stilonie pojawiło się sporo młodych zawodników z Gorzowa, Kostrzyna, Barlinka, Drezdenka, i innych miast regionu.

Latem Stilon intensywnie przygotowywał się do kolejnego sezonu w II lidze, rozgrywając mecze z I-ligowcami z Zabrza (0:5) i Mielca (1:1), a także remisując z Radomiakiem 0:0, i pokonując Górnika Wałbrzych 2:0, Stoczniowiec Barlinek 4:0 i Dąb Dębno 3:0. Warto dodać, że w Gorzowie trenowali grający ostatnio w Zastalu Zielona Góra Andrzej Strugarek (wychowanek Łucznika Strzelce Krajeńskie) i Zbigniew Stelmasiak (wychowanek Granicy Gubin), niestety obu zawodników szybko "skaperował" do siebie Lech Poznań.

Sezon 1979/80 był sezonem ponownej walka o utrzymanie w gronie drugoligowców, znowu uwieńczonej sukcesem. Początek rozgrywek był dla Stilonu wyśmienity, gdyż niebiesko-biali pokonali w Gliwicach Piasta, oraz u siebie Włókniarza Pabianice. Potem, do końca rundy jesiennej, było już w kratkę, gdyż w trzynastu pozostałych spotkaniach gorzowianie tylko trzykrotnie zwyciężyli, i dziewięciokrotnie przegrali.

Po kilku przegranych meczach trener Ksol zrezygnował z prowadzenia zespołu. Zastąpił go asystent Stanisław Adamski, rozpoczęła się tym samym "karuzela" trenerska w Gorzowie (wiosną zespół był prowadzony już przez Jerzego Słaboszowskiego). Do 1985 roku średnio dwa razy w sezonie zmieniał się trener klubu.

W 1979 roku zespół Stilonu wystartował "z urzędu" - jako drugoligowiec - w centralnych rozgrywkach Pucharu Polski. Po wyeliminowaniu RKS-u Błonie (5:1), oraz Zagłębia Lubin (1:1, w karnych 8:7), w 1/16 finału stilonowcy ulegli w Gorzowie w obecności ponad 10.000 kibiców niedawnemu mistrzowi Polski - Śląskowi Wrocław 1:3. Od tej pory gorzowianie uczestniczyli już w "centralnym" PP, poza sezonem 1986/87,  nieprzerwanie do 1997 roku.