ZKS Stilon Gorzów


HISTORIA SIATKÓWKI męskiej w ZKS STILON

1956

W końcu w 1956 roku, udało się "stilonowcom" wywalczyć awans do zorganizowanej od podstaw II ligi. Najpierw gorzowianie zajęli drugą lokatę w wojewódzkiej klasie A, wygrywając czternaście meczów i przegrywając dwa. Pogromcami Unii byli Zieloni - dawna Sparta Zielona Góra (0:3 w ... Sulechowie i 2:3 w ... Świebodzinie). Pozostałymi rywalami byli: Włókniarz Zielona Góra, Sparta Sulechów, Stal Świebodzin, Stal Kożuchów, Zryw Gorzów, Włókniarz Żagań - jeden z setów wygrany 15:0 (!), oraz Włókniarz Szprotawa. We wcześniejszych sezonach "stilonowcy" grali także z Gwardią i Stalą Zgrzeblarki Zielona Góra, oraz Włókniarzem Żary.

W spotkaniach towarzyskich najpierw "kombinowany" zespół Unii (Dudziński, Hanuszewski, Waloszek) i Zielonych pokonał w gorzowskiej hali przy ulicy Chopina reprezentację Poznania 3:1, a następnie niebiesko-biali wygrali turnieje w Zielonej Górze - zwyciężając Zielonych, Zgrzeblarki i Gwardię Zielona Góra i Gwardię Krosno Odrzańskie, oraz w Gorzowie (3:2 z pierwszoligową Spartą Szczecin i 3:2 z Zielonymi). Grano wówczas towarzysko także z drużyną z Lipska, mecz ten zakończył się porażką 1:3.

Fot. archiwum.

Pod koniec 1956 roku odbywały się, między innymi w Katowicach, dwustopniowe eliminacje do I i II ligi. W turnieju wzięło udział osiem drużyn, z których najpierw cztery najlepsze uzyskiwały już awans do rozgrywek centralnych, a następnie po rozgrywkach puli "finałowej" jedna z nich wchodziła do I ligi, a pozostałe trzy - do II ligi.

Zespół Unii, z nowym trenerem Emilem Sierackim z Krakowa, już bez Bobryka, za to z Albertem Żurawskim z Gwardii Zielona Góra, Antonim Detyną z Zielonych Zielona Góra, i Włodzimierzem Dunajewskim z AZS-u Politechnika Łódź, rozpoczął eliminacje od dwóch porażek, z Tarnovią i Lotnikiem Warszawa. Potem wygrał ze Spartą Łódź, Bronią Radom i Odrą Opole, aby po porażce z Górnikiem Katowice, stanąć do decydującego o wejściu do fazy finałowej spotkania ze Stalą Mielec. Po trzech setach gorzowianie wygrywali 2:1, ale w czwartym przegrywali już 0:12. Niebiesko-biali zdołali jednak wygrać tego seta 15:12 (!), i cały mecz 3:1, kwalifikując się już do drugiej ligi. W fazie finałowej zmęczeni siatkarze Unii ulegli kolejno Górnikowi, Lotnikowi - który uzyskał awans do elity, i Tarnovii.

Awans ten - co było wówczas wielkim wydarzeniem dla miasta Gorzowa - wywalczyli: Barankiewicz, Biliński, Detyna, Dudziński, Dunajewski, Hanuszewski, Kućko, Liszewski, Łużyniecki, Waloszek i Żurawski.

1957

W debiutanckim sezonie w drugiej lidze Unia wystąpiła z nowo pozyskanymi: Romualdem Buniem, ekspierwszoligowcem Janem Śliwką z Gwardii Wrocław, oraz Jerzym Wysockim ze Spójni Zielona Góra. Rywalami gorzowian były Gwardia Białystok, Lublinianka, Huragan Wołomin, Stal Toruń, Motor (Stal FSC) Lublin, Start Gdynia, oraz Zawisza (CWKS) Bydgoszcz.

Początek rozgrywek nie był najlepszy, ale później z meczu na mecz bywało coraz lepiej. Unia wygrała między innymi mecze z Huraganem i Stalą w Białymstoku, oraz Zawiszą i Startem w Toruniu. Wyjaśnienia wymaga tutaj system rozgrywek - drużyny spotykały się ze sobą w celu zminimalizowania kosztów dalekich eskapad na trzydniowych turniejach, na przykład na jednym z nich w Gorzowie - na ... kortach tenisowych w parku przy ulicy Kosynierów Gdyńskich - grały Unia, Gwardia, Huragan i Stal. Ostatecznie zespół niebiesko-białych zajął w rozgrywkach miejsce w środku tabeli. Ponadto w jednym ze spotkań towarzyskich gorzowianie ulegli 0:3 drużynie z Lipska.

Grającym trenerem był wówczas Jan Śliwka, pięciokrotny - 1957-65 - reprezentant kraju. Zagrał w kadrze narodowej między innymi we wrześniu 1957 r. w spotkaniach przeciwko Węgrom w Budapeszcie i Disgyoer.

1958

Przed rozgrywkami sezonu 1957/58 miało miejsce ciekawe wydarzenie. Zespół Unii prowadzony przez Jana Śliwkę pokonał w towarzyskim spotkaniu w sali przy ulicy Chopina 3:2 (-13, 8, -9, 10, 12) lidera ekstraklasy, były klub gorzowskiego trenera - Gwardię Wrocław.

Nic dziwnego więc, że początek drugoligowej batalii był dla gorzowian bardzo udany, bowiem pokonali oni "na dzień dobry" Huragana i OKS Olsztyn po 3:0. Potem miał miejsce - jak się później okazało - decydujący o awansie do I ligi turniej w Zielonej Górze. Gorzowianie po fantastycznym boju, przy ... ogromnym dopingu miejscowych kibiców, pokonali w nim faworyzowaną warszawską Spartę 3:2, a później minimalnie (2:3 - 17:19 w tie-breaku) ulegli innej drużynie ze stolicy - Lotnikowi. Ta porażka, jak się okazało, na trzy lata zamknęła Unii drogę do ekstraklasy.

Warto dodać, że w 1958 roku drużyna gorzowska spotkała się jedyny raz na tym szczeblu z drużyną z Winnego Grodu - Lubuszanką. W Zielonej Górze było 3:0, a w Gorzowie 3:1 dla Unii.

Potem Unia wygrała praktycznie wszystkie spotkania, z tym że "klucz do ekstraklasy" leżał w Warszawie. Tym razem lepsze były Sparta (3:0) i Lotnik (3:2). Pozostało zatem walczyć o I ligę w kolejnym cyklu rozgrywek.

Fot. archiwum.

Po sezonie, w sierpniu 1958 roku, siatkarze reprezentacji województwa - Dudziński, Biliński, Waloszek, Detyna i Żurawski z Unii oraz Wysocki, Wroński, Stradowski, Kiciński z Lubuszanki, zagrali na kortach tenisowych w Zielonej Górze z reprezentacją Chińskiej Republiki Ludowej, przegrywając 0:3. Duże wyróżnienie spotkało w tym sezonie Jerzego Hanuszewskiego, siatkarz ten otrzymał powołanie do reprezentacji Polski.

1959

W 1959 roku ekstraklasa była już "na wyciągnięcie ręki". Zespół Unii, w składzie z pozyskanym z Chełmca Wałbrzych, uznanym później trenerem Ryszardem Świątkiewiczem, rozpoczął rozgrywki znakomicie, pokonując Spartę Legnica 3:0, Chełmca Wałbrzych 3:2, OKS Olsztyn 3:1, Gryf Toruń 3:2, Pogoń II Szczecin 3:2, Spartę Warszawa 3:0 (!), Społem Łódź 3:0. Na półmetku rozgrywek prowadziła zatem bezapelacyjnie Unia.

Jednak na turnieju w Wałbrzychu działy się rzeczy bardzo dziwne, porównywalne w historii ZKS Stilon do ... meczu piłkarzy w Łodzi w 1991 roku. Skandaliczne sędziowanie spowodowało nie tylko porażkę Unii, ale i dalsze konsekwencje, w tym dyscyplinarne.

Jak się okazało nad wszystkim "czuwał" sędzia główny Tadeusz Witkowski z ... Zielonej Góry, który co rusz odgwizdywał "niesione", "podwójne". Swoje zrobili "wiszący" na drabinkach kibice, którzy utrudniali bronienie piłek, kopiąc je albo odbijając. W końcu po interwencji i dyskusji Jana Śliwki sędzia przerwał spotkanie. Chełmiec wygrał 3:0, a "obywatel Śliwka został zawieszony" w myśl zasady "dajcie mi człowieka, a paragraf się znajdzie". Termin kary tak "dobrano", by lider zespołu gorzowskiego nie zagrał w decydującym spotkaniu w Warszawie. Na domiar złego kontuzja "przyplątała się" Jerzemu Wysockiemu, toteż bez dwóch czołowych zawodników z pierwszej szóstki pojechała Unia na decydujący o awansie turniej. Mecz ze Spartą wyznaczono na ... kortach tenisowych Skry.

Pierwszy set gospodarze wygrali gładko 15:5. W drugim, przy stanie 10:3 - burza i potężna ulewa, sędzia przerwał spotkanie. Regulamin mówił, że jeśli w ciągu dwóch godzin nie zostanie ono dokończone, będzie "powtórka" meczu. Zastępcza sala się znalazła, wcześniej warszawianie poganiali zawodników Unii niczym kapral nowo przyjętego do jednostki rekruta, aby tylko dokończyć mecz. "Zabawa" przeciągnęła się na tyle, że mecz musiano rozegrać od nowa, w hali ... Wojskowej Akademii Technicznej. Wynik brzmiał 3:1 dla Sparty, a to w końcowym rozrachunku oznaczało awans zawodników ze stolicy i drugie miejsce Unii.

Na towarzyskim turnieju w Szczecinie Unia przegrała 2:3 z mistrzem NRD, zespołem z Lipska, ponadto oparta o zawodników gorzowskich reprezentacja województwa wygrała - przed Opolem i Koszalinem - rozgrywki o Puchar Ziem Nadbałtyckich i Nadodrzańskich.

1960

W 1960 roku PZPS zmienił system rozgrywek II ligi, rozszerzając ją do 24 drużyn, i dzieląc na cztery grupy. Unia znalazła się w grupie czwartej, wraz z AZS-em Gdańsk, Wybrzeżem II Gdańsk, Gryfem Toruń, Pogonią II Szczecin i Zawiszą Bydgoszcz. W pozostałych grupach grały: Warszawianka, Legia II i Sparta II Warszawa; Gwardia Białystok; Huragan Wołomin; Broń Radom; Wawel, Cracovia, AZS i Korona Kraków; Stal Stalowa Wola; Włókniarz Bielsko-Biała; Odra Wrocław; Oleśniczanka; Chełmiec Wałbrzych; Sparta Legnica; Avia Świdnik, oraz Motor Lublin.

Z kolei w ekstraklasie występowały wówczas AZS AWF Warszawa, Legia Warszawa, Górnik Katowice, AZS Łódź, Pogoń Szczecin, Wybrzeże Gdańsk, Lotnik Warszawa, Gwardia Wrocław, AZS Wrocław, Lublinianka, Sparta Warszawa i Stal Mielec.

Zespół Unii, już bez Jana Śliwki, za to z pozyskanym z Budowlanych Wrocław Kazimierzem Rudzewiczem, nie miał większych problemów z awansem do puli finałowej, którą tworzyły po trzy najlepsze drużyny z każdej z grup. Gorzowianie co prawda ulegli dwukrotnie po 1:3 AZS-owi Gdańsk, ale i pokonali po dwa razy Pogoń II, Wybrzeże II, Gryfa i Zawiszę.

W decydującej rozgrywce gorzowianom nie udało się jednak wywalczyć awansu - uzyskiwały go trzy czołowe zespoły. Turnieje odbywały się w Gdańsku, Wrocławiu i Toruniu.

Na "dzień dobry" Unia przegrała z silnym zespołem Korony Kraków 1:3, by po wygranych ze Stalą Stalowa Wola i Wawelem, ulec Chełmcowi i stracić szansę na awans, bowiem doliczono wyniki spotkań w grupie z gdańskim AZS-em. Ostatecznie niebiesko-biali zajęli piąte miejsce, za Chełmcem, Koroną, AZS-em i Warszawianką.

Ponadto w Pucharze Centralnej Rady Związków Zawodowych Unia, po pokonaniu w eliminacjach Olimpii Świebodzin, TKKF Zielona Góra, Pogoni Szczecin, Chemika Toruń, Górnika Konin i Łączności Koszalin, zajęła w finale trzecią lokatę, za Stalą Mielec i Górnikiem Katowice. W towarzyskich spotkaniach gorzowianie pokonali między innymi Spartę Legnica i Start Łódź, a niespodziewanie po raz pierwszy przegrali z coraz śmielej pukającą do drugiej ligi Admirą Gorzów.

1961

Do rozgrywek sezonu 1961 zespół gorzowski - występujący już pod nazwą ZKS Stilon - przygotowywał się solidnie. Niebiesko-biali rozgrywali między innymi sparringi z drużynami z ekstraklasy, wygrywając z Pogonią Szczecin i Spartą Warszawa, oraz ulegając Górnikowi Katowice. W składzie zespołu znalazł się kolejny nowy nabytek - Roman Grochowski ze szczecińskiej Pogoni.

System rozgrywek był niemal identyczny jak rok wcześniej. W rundzie eliminacyjnej gorzowianie pokonali w Gdańsku Bałtyk Gdynia 3:0 (mecz z Portowcem Gdańsk przegrali walkowerem), potem w Gorzowie kolejno - KKS Kluczbork 3:0, Gryf Toruń 3:1 i AZS Poznań 3:2, następnie na turnieju w Toruniu wygrali z Portowcem 3:1 i Bałtykiem 3:1 (porażka 1:3 z gospodarzami), i na koniec zwyciężyli po 3:0 w Kluczborku z AZS-em i KKS-em.

Druga - finałowa - faza eliminacji przebiegła również po myśli gorzowian. Już na dzień dobry odnieśli oni na własnym parkiecie dwa cenne zwycięstwa - 3:1 z Gryfem i 3:2 z Bałtykiem. W drugim turnieju w Gdańsku Stilon zrobił kolejny krok do ekstraklasy, pokonując 3:0 Huragana Wołomin, 3:1 Gwardię Białystok i 3:1 groźną Warszawiankę. Dopiero w Lublinie, po dwóch kolejnych wygranych meczach - 3:0 ze Stalą Stalowa Wola i 3:2 z miejscowym AZS-em, znak "stop" wywiesili gorzowianom zawodnicy Stali Mielec, wygrywając 3:1.

Fot. "Gazeta Lubuska".

W decydującym turnieju w Toruniu, stilonowcy nie zaprzepaścili historycznej szansy awansu, wygrywając 3:2 z Piastem Legnica, 3:0 z AZS-em Gliwice, i w meczu "o wszystko" 3:1 z Wawelem Kraków. Ostatecznie Stilon zajął drugie miejsce, awansując wraz ze Stalą Mielec i Warszawianką do I ligi.

Awans ten wywalczyli: Tadeusz Biliński, Romuald Buń, Zdzisław Dudziński, Roman Grochowski, Jerzy Hanuszewski, Wojciech Liszewski, Henryk Łużyniecki, Kazimierz Rudzewicz i Jerzy Wysocki, pod wodzą Ryszarda Świątkewicza. Była to pierwsza w Gorzowie drużyna, która wywalczyła status ekstraklasowca.

Warto wspomnieć, że we wrześniu 1961 r. odbył się w Zielonej Górze mecz pomiędzy "reprezentacją województwa" - czytaj drużyną Stilonu, z reprezentacją Turcji - grającą pod szyldem "Stambułu", zakończony wygraną gospodarzy 3:2. Z kolei w Pucharze Ziem Nadbałtyckich i Nadodrzańskich, rozgrywanym w hali zielonogórskiego WOSS, Stilon pokonał AZS Olsztyn 3:0, a uległ Gwardii Wrocław 1:3 i wicemistrzowi NRD, SC Wissenschaft Lipsk 2:3. W lipcu niebiesko-biali na turnieju w Sopocie grali między innymi z Dynamo Praga oraz Wybrzeżem Gdańsk.

1962

Debiut siatkarzy Stilonu w ekstraklasie zakończył się jednak niepowodzeniem. Drużyna nie miała odpowiedniej na I ligę hali, stąd musiała swoje mecze rozgrywać w Zielonej Górze i Szczecinie. Na mecze w sali przy ulicy Chopina w Winnym Grodzie przychodziło 200-400 widzów, podczas gdy na spotkaniach towarzyskich w Gorzowie bywało i po 1.500 kibiców. Miało to zapewne duży wpływ na postawę gorzowskiego debiutanta. Jedynie w dwóch spotkaniach urwał on dwa sety rywalom, w pozostałych przegrał po 0:3 i 1:3, kończąc rozgrywki z "dorobkiem" 22 porażek i zaledwie dziesięciu zdobytych setów. Co ciekawe, pojedynek z Warszawianką (1:3) rozegrany w stolicy był pierwszym w historii meczem ligi siatkówki transmitowanym przez TVP.

Końcowa tabela I ligi wyglądała następująco:
1. Legia Warszawa 21
2. AZS AWF Warszawa 19
3. Pogoń Szczecin 15
4. Sparta Warszawa 14
5. Górnik Katowice 12
6. Chełmiec Wałbrzych 11
7. Stal Mielec 10
8. Gwardia Wrocław 9
9. AZS Łódź 9
10. AZS Gdańsk 9
11. Warszawianka Warszawa 3 
12. Stilon Gorzów 0

Osłabiony odejściem między innymi Grochowskiego skład "łatali" z konieczności zawodnicy pozyskani z gorzowskiej Admiry, czyli Waldemar Różyło i Stanisław Wojciechowicz, oraz Michał Koprak. Połączone "siły" Stilonu i Admiry, reprezentujące Zieloną Górę, pokonały na PZNiN Lipsk 3:0. Ponadto w jednym ze spotkań towarzyskich drużyna Stilonu zasilona zawodnikiem Lubuszanki wygrała 3:2 z reprezentacją NRD.

1963

W sezonie 1962/63 stilonowcy nie poradzili sobie nawet w II lidze, tak zwanej Lidze Terytorialnej, wygrywając jedynie spotkania z HKS-em Szopienice, Włókniarzem Bielsko-Biała, Admirą Gorzów i dwukrotnie z AZS-em Wrocław. Dziewiąte - spadkowe miejsce - nie było powodem do dumy, tym bardziej, że ósmą, "bezpieczną" lokatę zajął drugi gorzowski zespół - Admira.

Jednak nie dane było zespołowi Admiry wystartować w kolejnym sezonie w II lidze, gdyż ta została zlikwidowana. Utworzono zamiast niej klasy okręgowe o zasięgu wojewódzkim, których mistrzowie mieli uczestniczyć w eliminacjach o awans do ekstraklasy.

Nie zależało na siatkarzach w Stilonie tak naprawdę nikomu, ani klubowi, ani zakładowi. Wyjechał z Gorzowa Grochowski, zaś Rudzewicz zakończył karierę. Dudziński i Wojciechowicz odeszli do Admiry, z kolei Wysocki, Biliński, Koprak, Różyło i Łużyniecki wylądowali w komplecie ... w Turowie Zgorzelec.

Na początku lat sześćdziesiątych w rozgrywkach klasy A występował drugi zespół Stilonu, mając za rywali Stal Gorzów, Lubuszanina Drezdenko, Technika Strzelce Krajeńskie, Sulęciniankę, Syrenę Zbąszynek, LZS Skwierzyna, Celulozę Kostrzyn, Jedwab Gorzów, oraz Obrę Babimost.