ZKS Stilon Gorzów


HISTORIA SIATKÓWKI męskiej w ZKS STILON

2003

W sezonie 2002/03 nowo powstały klub siatkarski - GTPS (Gorzowskie Towarzystwo Piłki Siatkowej) pozyskał do składu Białorusina Konstantina Asipczyka, Jerzego Bogutę - powrót po latach gry w Międzyrzeczu i Bydgoszczy, Piotra Gacka i Marcina Rogozińskiego z AZS-u Opole, Marcina Jarosza z Gwardii Wrocław, i na decydującą część sezonu Karola Hachułę. Testowano też Łotysza Siergieja Romanowskiego, oraz Daniela Wilka z AZS Politechnika Śląska Gliwice, a w spotkaniach i turniejach towarzyskich gorzowianie pokonali między innymi Mostostal Kędzierzyn (3:1), trzykrotnie Morze Szczecin (3:1, 3:1, 3:2), Joker Piła (3:1), Orzeł Międzyrzecz (4:0), dwukrotnie AZS Zielona Góra (5:0 i 3:1), SPS Zduńska Wola (3:0), oraz Volley Dogs Berlin (3:2).

Po rozpoczęciu rozgrywek ligowych szybko jednak drużyna trenowana przez Nikołaja Mariaskina została sprowadzona na ziemię, ulegając Mostostalowi, Płomieniowi, AZS-om z Częstochowy i Olsztyna, oraz Skrze.

W całej rundzie zasadniczej na osiemnaśie spotkań GTPS wygrał jedynie mecze z NKS Nysa 3:1, oraz - co było olbrzymią sensacją - ze Skrą Bełchatów 3:0. Szansa na utrzymanie jednak istniała, jednak w dramatycznym playout o dziewiąte miejsce, gorzowianie w serii siedmiu spotkań ulegli drużynie z Nysy 3:4 w serii (w ostatnim pojedynku gładko 0:3 w setach). Z kolei w PP po dawnych trofeach pozostały wspomnienia, gorzowianie wyeliminowali ... Alpat Gdynia, by już w trzeciej rundzie pożegnać się po dwukrotnym 0:3 ze Skrą.

Fot. "Gazeta Lubuska".

Przed sezonem 2003/04, po wycofaniu Morza Szczecin pojawiła się szansa gry gorzowskich siatkarzy z powrotem w PLS. W składzie byli wówczas między innymi Bartuzi, R. Maciejewicz, Wojczuk, Borczyński, Gaca, Kocik, młodzi Paweł Kolec, Kamil Kacprzak, Sławomir Strzałkowski, a także pozyskani z klubów ekstraklasy Krzysztof Janczak i Jakub Markiewicz oraz trener Edward Sroka. Blisko przejścia do Gorzowa byli też Arkadiusz Olejniczak z NKS Nysa, Michał Ostrowski z Morza, Tomasz Skalski ze Skry Bełchatów, oraz kilku młodych zawodników ze Szkoły Mistrzostwa Sportowego w Spale. W towarzyskich spotkaniach gorzowianie pokonali między innymi Skrę 2:1 (!), oraz słowacki VKPW Presov 3:1. Przed sezonem jednak na skutek dziwacznych decyzji magistratu klub nie otrzymał obiecanej dotacji, co spowodowało że wycofali się także potencjalni sponsorzy, rozpoczęła się tym samym trwająca kilkanaście lat agonia piłki siatkowej w Gorzowie.

Nic więc dziwnego, że zespół gorzowski, teoretycznie silny personalnie, z Adamem Cziszewskim i Marcinem Olichwerem z rozwiązanego Morza w składzie, grał nierówno, nie nawiązując walki o awans do Serii A. Udało się pokonać po razie najsilniejsze w lidze Resovię i Górnika Radlin, cóż z tego skoro GTPS tracił punkty z zespołami, które całkiem niedawno jeszcze wyjeżdżały z Gorzowa bez zdobycia choćby seta, jak Chemik Bydgoszcz czy Avia Świdnik.

Po kilku spotkaniach Edwarda Srokę zastąpił w roli trenera Jacek Kuźmiński. W składzie pojawili się ponadto Jakub Malinowski, Paweł Łojewski, Krzysztof Adamczyk, Konrad Krzywiecki, Tomasz Leszko i Patryk Wojtysiak.

Do niecodziennej sytuacji doszło w trzeciej rundzie Pucharu Polski. Pierwszy mecz GTPS przegrał we Wrocławiu z Gwardią 0:3, a drugi wygrał w Gorzowie 3:0 w tym samym stosunku małych punktów (25:21, 25:17, 25:23 !). Doszło do dodatkowego spotkania, które jednak wygrali gładko gwardziści 3:0.

2004

Wielkich nadziei na poprawę nie snuto w sezonie 2004/05. Na ławkę trenerską biednego jak mysz kościelna GTPS-u powrócił co prawda twórca sukcesów gorzowskiej siatkówki Waldemar Wspaniały, ale skład daleko odbiegał od czasów "wielkiego Stilonu". Odeszli doświadczeni Bartuzi - do Olimpii Sulęcin, Borczyński i Maciejewicz - do Orła Międzyrzecz, Kocik - do Chemika Bydgoszcz, a także dobrze zapowiadający się Wojtysiak - do SMS Spała. W ich miejsce doszli młodzi Daniel Mróz, Michał Doliński, Adrian Hunek, Arkadiusz Kamiński, Bartłomiej Kardziejonek, oraz mający na swym koncie grę w PLS Daniel Nahorski i Marcin Lubiejewski.

Mimo to, dzięki ambitnej grze młodego zespołu, trybuny zaczęły się zapełniać kibicami. Drużyna GTPS-u znakomicie poczynała sobie w rozgrywkach PP, pokonując Morze Szczecin 3:1, SPS Zduńska Wola 3:1, a nawet nawiązując wyrównaną walkę z występującym w PLS NKS-em Nysa (3:1 i 2:3). Z oczywistych względów - gra w grupie z mistrzem Polski, Skrą Bełchatów - awans do finału nie był możliwy. Młodzicy zdobyli brązowy medal Mistrzostw Polski, natomiast w niektórych spotkaniach towarzyskich drużyna gorzowska pokazała potencjał, pokonując między innymi trzeci zespół czeskiej ekstraklasy, VK Ostroj Ferrum Opawa 3:2, oraz nieznacznie ulegając wrocławskiej Gwardii.

Fot. "Ziemia Gorzowska".

W lidze bywało różnie, przez moment niebiesko-biali byli nawet liderem tabeli, ale ostatecznie skazany "na pożarcie" zespół zajął bezpieczne, siódme miejsce, za Jokerem Piła, Gwardią Wrocław, Chemikiem Bydgoszcz, Czarnymi Radom, Orłem Międzyrzecz i BBTS-em Bielsko-Biała. Gorzowianie wyprzedzili w rozgrywkach Skrę II Bełchatów, OSiR Hajnówka, Avię Świdnik, oraz spadkowiczów: KPS Wołomin, SPS Zduńska Wola, AZS PŚ Gliwice i AZS Opole. Ostatni raz grały w III lidze lubuskiej rezerwy gorzowskiego zespołu.

2005

Latem podczas Mistrzostw Holandii gorzowianie zagrali z Visade Voorburg, SSS Barneveld, Rijnmond, Brother Martinus i Uniwersytetem Timisoara, przegrywając wszystkie pojedynki, po czym nastąpiła znów mozolna walka o byt ligowy i finansowy klubu. Ze składu odeszli Cziszewski, Doliński, Lubiejewski, Łojewski, Nahorski, za to w ich miejsce pojawili się Radosław Maciejewicz, Paweł Dziekanowski z SKS Starogard Gdańsk, oraz tercet z Orła Międzyrzecz: Łukasz Lamcha, Konrad Woroniecki i doświadczony Tomasz Sokołowski. Z kolei trenera Waldemara Wspaniałego zastąpił Andrzej Stanulewicz. 17 czerwca 2005 w ramach akcji "marketingowej" GTPS zagrał z byłymi stilonowcami, przegrywając 1:2.

Walka o utrzymanie była bardzo zacięta. Najpierw GTPS nie zdołał się "załapać" do pierwszej ósemki, w czym "pomogły" takie wpadki, jak przegrane z rywalem zza miedzy - sulęcińską Olimpią 2:3 i 0:3, Energetykiem Jaworzno 2:3, Skrą II Bełchatów 1:3. Nawet w pojedynkach z uczniami ze Szkoły Mistrzostwa Sportowego ze Spały o mało co nie doszło do sensacji - czytaj: porażki, skończyło się jednak na stracie aż czterech setów w dwóch meczach.

Ostatecznie ligowy byt udało się uratować po wygranym dwumeczu z rezerwami AZS-u Olsztyn, czyli ekipą występującą pod nazwą ... Zawkrze AZS UWM Mława (3:0 i 3:2). Potem były jeszcze tylko dwa "odbębnione" spotkania z Bzurą Ozorków i tak GTPS wylądował na dziesiątym miejscu w serii B.

2006

W sezonie 2006/07 wprowadzono "nową świecką tradycję", czyli niemal całkowitą wymianę kadry drużyny. Ze składu z poprzedniego sezonu zostali jedynie ... Malinowski i Mróz, oraz powracający ze Spały Wojtysiak. Tym razem armię zaciężną stanowili: Krzysztof Grzesiowski (AZS Politechnika Warszawa), Paweł Kupisz (Stal Nysa), Konrad Prusakowski (Czarni Radom), Jakub Malczewski, Grzegorz Szumielewicz i Maciej Wołosz (OSiR Hajnówka), Damian Kaniowski (Zawkrze Mława), Łukasz Klucznik (AZS UZ Zielona Góra) oraz były olimpijczyk i reprezentant Polski Krzysztof Śmigiel. Wydawać by się mogło, że zespół z tak doświadczonymi graczami - czterech miało na koncie występy w ekstraklasie i PLS, może nawet powalczyć o czołówkę serii B, tym bardziej że nowy regulamin play-off dawał szansę awansu zespołom z czołowej "szóstki" po rundzie zasadniczej.

Fot. "Ziemia Gorzowska".

I plan ... został zrealizowany. GTPS co prawda dwukrotnie przegrał z Płomieniem Sosnowiec, Jokerem Piła, Nysą, po razie wygrał i przegrał z Avią, Skrą II, Energetykiem, BBTS-em, SPS-em, OSiR-em, Bzurą, ale wystarczyło to do zajęcia bezpiecznej lokaty. W play-off drużyna Jerzego Taczały, który zastąpił na ławce Macieja Kowalczuka, nie miała jednak wiele do powiedzenia w pojedynkach z Jokerem, ulegając pilanom 1:3 w serii czterech spotkań.

Siłę gorzowskiego zespołu obrazuje wykaz sparringpartnerów, z powodu braków w klubowej kasie ograniczano się do spotkań z drużynami z Poznania, Piły, Sulechowa, Międzyrzecza, Sulęcina ... Z kolei podczas Pucharu Polski "odgwizdano" walkower dla Inotelu, gdyż na pieczątkach w książeczkach zawodniczych widniał wpis "lekarz medycyny" a nie "lekarz medycyny sportowej" ...

2007

Walkę o awans zapowiadano też w kolejnym cyklu rozgrywek. Do sezonu 2007/08 GTPS przystąpił już bez zawodników, którzy delikatnie mówiąc nie sprawdzili się, za to z aż czwórką pozyskaną z występujących w PLS-ie Gwardii Wrocław (Aleksander Januszkiewicz i Roman Gulczyński) i Chemika Bydgoszcz (Tomasz Borczyński i Rafał Matusiak). Także i tym razem niewiele to dało, niebiesko-biali pod wodzą ... Włocha Nicoli Vettoriego, który wygrał tylko dwa z siedmiu meczów, oraz Macieja Kowalczuka zajęli "tradycyjnie" szóste miejsce, za Treflem Gdańsk, Inotelem Poznań, AZS-em PWSZ Nysa, Gwardią Wrocław i Skrą II Bełchatów. Dodatkowo drugi rok z rzędu "odpuszczono" walkę w Pucharze Polski, oddając walkowera z OSiR-em Hajnówka. Sukces osiągnął za to wychowanek gorzowskiego klubu, Maciej Krzywiecki, który został wicemistrzem Europy kadetów.

2008

W sezonie 2008/09 zastosowano nową "taktykę". Oto zamiast kontraktować doświadczonych, ale nie spełniających oczekiwań, i chyba nazbyt drogich jak na warunki gorzowskie zawodników, zaczęto rozglądać się za utalentowaną młodzieżą. W ten sposób na Czereśniową trafili Mateusz Jasiński i Łukasz Wroński z SMS Spała, oraz ocierający się o drugie szóstki w PLS-ie Michał Kamiński (Jastrzębski Węgiel), Marcin Kudłacik (AZS Olsztyn) i Michał Stępień (Chemik Bydgoszcz). Kadrę uzupełnili powracający do gry Marcin Olichwer, oraz w roli trenera utytułowany Sławomir Gerymski.

Fot. "Gazeta Lubuska".

Także i tym razem niespodzianki nie było. GTPS zajął ponownie szóstą lokatę, będąc wyprzedzonym w tabeli nie tylko przez nową siłę w polskiej siatkówce - Siatkarza Wieluń, ale i Orła Międzyrzecz czy OSiR Hajnówka. Siłę gorzowskiej drużyny dobrze oddaje walka w ramach rozgrywek o PP: 3:1 z OSiR-em Hajnówka, 3:0 z AZS Nysa, 0:3 i 1:3 z Siatkarzem Wieluń.

2009

Latem 2009 r. nastąpiło kolejne przemeblowanie składu. Tym razem Borczyńskiego, Jasińskiego, Kamińskiego, Kaniowskiego, Kudłacika, Maciejewicza, Śmigla (koniec kariery), Wołosza zastąpili: Jakub Mach z Resovii, Bartosz Mischke z AZS UAM Poznań, Kamil Ratajczak i Adrian Szlubowski z AZS Nysa, oraz powracający do Gorzowa Hunek i Woroniecki. Niewiele to oczywiście zmieniło w postawie drużyny, która tym razem zakończyła rozgrywki na najgorszej z możliwych - piątej pozycji. Pierwsze cztery ekipy: kielecki Fart, gdański Trefl, pilski Joker oraz jedyna w tym towarzystwie "dawna siła" - Avia Świdnik - walczyły w play-off o awans do elitarnej PLS. Gorzowscy siatkarze znaleźli się z innymi "upadłymi" ekipami: BBTS-em Bielsko-Biała, Nysą, a także Orłem Międzyrzecz w tak zwanym środku tabeli. Dalsze miejsca zajęły Ślepsk Suwałki, Energetyk Jaworzno, OSiR Hajnówka, SMS Spała i Morze Szczecin.

2010

W sezonie 2010/11 o dziwo, nie nastąpiła wielka rewolucja w składzie drużyny. Na ławce trenerskiej pozostał Andrzej Stanulewicz, a wśród nowych twarzy byli jedynie powracający do Gorzowa po prawie dziesięciu latach gry w PLS Paweł Maciejewicz, Maciej Kordysz z Siatkarza Wieluń i Krystian Pachliński z Morza Szczecin.

Szybko się okazało, że ustabilizowanie składu było dobrym rozwiązaniem. Od "niepamiętnych" czasów GTPS awansował do ścisłego "czuba" tabeli, po wygraniu siedmiu z pierwszych ośmiu spotkań. Potem bywało w kratkę, ale zajęcie czwartej lokaty przed play-off nastrajało optymistycznie. Głównym przeciwnikiem gorzowian w walce o PLS, ewentualnie baraże, wydawały się Trefl Gdańsk i Czarni Radom. I to właśnie gdańszczanie stanęli niebiesko-białym na drodze do ekstraklasy, wygrywając w półfinale 3:0, 3:2 i 3:0. Inna sprawa, że ewentualny awans gorzowian byłby jedynie ... papierowy, gdyż GTPS nie posiadał ani hali do gry w elicie, ani odpowiedniego budżetu. Dość powiedzieć że Trefl posiadał w składzie między innymi Australijczyka Edgara, Kubańczyka Hernandeza, oraz Hiszpana de la Fuente.

Jednak sezon nie został całkowicie stracony, bowiem GTPS okazał się rewelacją rozgrywek o Puchar Polski, awansując jako jedyny przedstawiciel I ligi, do ścisłego finału z udziałem "zamkniętej w sobie elity". Dostać się tam do czołowej ósemki, nie mówiąc o wygraniu, jest nieporównywalnie trudniej, niż w latach dziewięćdziesiątych, mimo to w stawce finalistów Enea Cup 2011 widnieją: Skra Bełchatów, Mostostal ZAKSA Kędzierzyn-Koźle, AZS Częstochowa, Resovia Rzeszów, Jastrzębski Węgiel, AZS Politechnika Warszawska, Chemik Delecta Bydgoszcz i Rajbud GTPS Gorzów Wielkopolski.

Droga do tego sukcesu wiodła poprzez pokonanie ... Trefla Gdańsk 3:0, Jokera Piła 3:0, Ślepska Suwałki 3:2 i 3:1, oraz grającego w PLS Fartu Kielce 3:2. W ćwierćfinałowym pojedynku ze Skrą w Nowym Dworze Mazowieckim (0:3) Mistrz Polski zagrał w następującym składzie: Miguel Falasca, Stephane Antiga, Karol Kłos, Mariusz Wlazły, Michał Winiarski, Radosław Wnuk, Paweł Zatorski, Michał Bąkiewicz, Jakub Novotny, Bartosz Kurek, Paweł Woicki. Naprzeciw nim stanęła ekipa GTPS w zestawieniu: Konrad Woroniecki, Maciej Kordysz, Paweł Kupisz, Paweł Maciejewicz, Krzysztof Grzesiowski, Adrian Hunek, Daniel Mróz, Bartosz Mischke, Marcin Olichwer, Michał Stępień, Łukasz Wroński, Krystian Pachliński.

2011

Mimo tych dokonań zawodnicy GTPS-u latem 2011 r. przystąpili do rozgrywek tylko z myślą ich dokończenia. Wszechogarniający kryzys, niechęć władz miasta do dyscyplin halowych i brak perspektyw, oraz chyba ... znużenie I ligą, spowodowały że w sezonie 2011/12 gorzowianie zajęli dopiero dziewiąte miejsce, ledwo broniąc się przed spadkiem. Niebiesko-białych w tabeli wyprzedziły takie ośrodki, jak między innymi Lubin - nowo powstała drużyna Cuprum, Będzin - MKS MOS, Ostrołęka - Pekpol, czy Siedlce - KPS.

Z kolei gdy popatrzy się na skład Polskiej Ligi Siatkówki 2011/12, to widnieją tam między innymi Resovia, Jastrzębski Węgiel, AZS PW Warszawa, czy AZS Olsztyn, których "lał" do zera podczas występów w serii B zespół Stilonu.

W 2011 roku po raz ostatni odbył się mecz gorzowskich siatkarzy z zespołem z zagranicy, był to pojedynek GTPS-u Gorzów z niemieckim Netzhoppers KW-Bestensee, zakończony wynikiem 3:1 dla gospodarzy.

W drużynie GTPS-u grali w sezonie 2011/12: Michał Błoński i Marcin Lubiejewski (pozyskani z Siatkarza Wieluń), Krzysztof Kocik (powrót z francuskiego Amicale Laique de Canteleu-Maromme), Michał Gaca i Michał Kocoń (z Olimpii Sulęcin), Konrad Krzywiecki (z KPS Siedlce), Michał Mysera (z "młodej drużyny" Skry Bełchatów), Maciej Naliwajko (z Trefla Gdańsk), Patryk Wojtysiak (z AZS UAM Poznań), Paweł Maciejewicz, Maciej Polański, oraz byli mistrzowie świata juniorów z 2003 r.: Bartłomiej Neroj i Dariusz Szulik (z AZS Politechniki Warszawa). Trenerami byli Andrzej Stanulewicz, Krzysztof Kocik - w zastępstwie, oraz Roland Dembończyk.

2012 - 2015

Po roku 2012 r., przy braku zainteresowania miasta i sponsorów, nastąpił powolny upadek gorzowskiej siatkówki. Najpierw GTPS oddał miejsce w pierwszej lidze, i przystąpił do rozgrywek II ligi, ale ledwo wiosną 2013 r. zdołał zapewnić sobie w niej miejsce (!), pokonując w pojedynku o siódmą lokatę Orła Międzyrzecz, a następnie w barażowym dwumeczu AZS Rataje Poznań. Lepiej było w sezonie 2013/14, kiedy to gorzowianie załapali się do czołówki II ligi, zajmując ostatecznie trzecie, nie premiowane dalszą grą, miejsce za Olimpią Sulęcin i Morzem Szczecin.

W sezonie 2014/15 GTPS snuł duże plany. Pozyskano kilku ciekawych i młodych zawodników, i plan był prosty: awansować do I ligi, która od nowego sezonu zyskała sponsora tytularnego, oraz "oprawę" telewizyjną. Początek był dla niebiesko-białych wyśmienity, gdyż w swojej grupie nie mieli oni równych, wygrywając 17 z 18 spotkań, a następnie pokonując w playoff Olimpię Sulęcin w stosunku 3:1. Potem w gorzowskim półfinale eliminacji do I ligi GTPS bez problemów pokonał Bielawiankę, Orła Międyrzecz i Gwardię Wrocław, niestety w decydującej rozgrywce w Katowicach przegrał dwa spotkania, i musiał pożegnać się z marzeniami o awansie. Przzed kolejnym sezonem gorzowski klub wycofał się z rozgrywek i ogłosił upadłość, tym samym po blisko półtorej tysiąca spotkań ligowych i pucharowych Stilonu i GTPS-u zakończyła się "epopeja" stilonowskiej siatkówki. Od 2015 r. w III lidze lubuskiej występuje nowy klub, Uczniowski KS Set.

Furorę zrobili za to gorzowianie w rozgrywkach Pucharu Polski 2014/15, pokonując kolejno: Gwardię Wrocław, SMS Spała, oraz pierwszoligowe Wartę Zawiercie i Victorię Wałbrzych - triumfatora zaplecza ekstraklasy, dopiero w spotkaniu z AGH Kraków o możliwość gry z Resovią stilonowcy zaznali goryczy porażki.

Z kronikarskiego obowiązku należy dodać, że w drużynie GTPS występowali w 2012-15 między innymi: Paweł Czapla, Wojciech Janas, Mateusz Januszewski, Krzysztof Kocik, Paweł Maciejewicz, Paweł Markiewicz, Wojciech Paniączyk, Karol Sokołowski, Tomasz Zborowski, Michał Kocoń, Konrad Krzywiecki, Łukasz Ożarski, Michał Pękalski, Piotr Trojan, Artur Troska, Patryk Wojtysiak, Paweł Gajowczyk, Karol Greś, Piotr Kramer, Paweł Stefaniak i Michał Stępień. Prezesami GTPS byli od początku powstania: Tadeusz Horbacz, Wiktor Kulisz, Paweł Górnikiewicz, oraz Zenon Michałowski.

Statystyki